MŚ 2019: Awans Polaków i Włochów!

Zdjęcie ilustracyjne / Fotomag/Gazeta Polska

  

Polska jest ósmą, a Włochy dziewiątą drużyną z Europy, które awansowały do przyszłorocznych mistrzostw świata koszykarzy w Chinach. Na Starym Kontynencie pozostały tylko trzy miejsca na mundial. Decydujące mecze w innych grupach odbędą się w niedzielę i poniedziałek.

W grupie J z awansu przed 5. kolejką cieszyła się tylko Litwa. Po wygranej z Chorwatami na wyjeździe 77:69 dołączyli do niej biało-czerwoni, a następnie Włosi, którzy wieczorem wygrali w Varese z Węgrami 75:41.

W ostatniej kolejce w poniedziałek, Polska zmierzy się z Holandią w Ergo Arenie, Włochy z Litwą w Kłajpedzie, a Węgry z Chorwacją w Szombathely. W innych grupach strefy europejskiej o awansie rozstrzygną bezpośrednie pojedynki trzeciej i czwartej drużyny w tabeli: Czarnogóry (7-4) z Łotwą (6-5) w gr. I, Rosji (7-4) z Finlandią (6-5) w gr. K oraz Serbii (6-5) z Izraelem (5-6) w gr. L.

Mistrzostwa świata w Chinach (31 sierpnia – 15 września) po raz pierwszy rozgrywane będą w rozszerzonej formule z udziałem 32 drużyn.

Prawo startu z urzędu otrzymał gospodarz turnieju – Chiny. Pozostałe reprezentacje z pięciu kontynentów uczestniczą w dwustopniowych eliminacjach, które zakończą się pod koniec lutego.

Wcześniej, po meczach wrześniowych i listopadowo-grudniowych, z Europy awans zapewniły sobie: Litwa (gr. J), Francja, Czechy (gr. K), Niemcy, Grecja (gr. L), Hiszpania i Turcja (gr. I).

W czempionacie globu zabraknie na pewno aktualnego mistrza Europy Słowenii, która wygrała dotychczas tylko dwa z 11 spotkań i jest najsłabsza w grupie I. To efekt nowego systemu eliminacji, nakładającego się terminami z rozgrywkami NBA i Euroligi. Pozbawiona m.in. występujących za oceanem gwiazdorów Luki Doncica i Gorana Dragica słoweńska reprezentacja to już zupełnie inna drużyna.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ratownicy blisko miejsca, gdzie są grotołazi?

/ By Jerzy Opioła - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=7063357

  

- Ratownicy powoli zbliżają się do miejsca, w którym przewidują, że mogą przebywać poszkodowani - przekazał naczelnik TOPR Jan Krzysztof. Dodał, że ratownikom prowadzącym akcję w jaskini Wielkiej Śnieżnej udało się przesunąć o 5 metrów.

"W tej chwili 11 ludzi - pirotechnicy i ratownicy do pomocy wchodzą do jaskini. Na późne popołudnie planujemy wejście kolejnej grupy, kolejnych dwóch pirotechników i podobne plany mamy na następną dobę"

- powiedział naczelnik TOPR Jan Krzysztof.

Ich zadaniem jest przeprowadzenie mikro wybuchów, które poszerzą i wydłużą korytarz tak, by dotrzeć do miejsca, w którym, według ratowników, mogą przebywać poszukiwani grotołazi.

Jan Krzysztof poinformował, że w tego typu akcjach używa się niewielkiej ilości materiałów wybuchowych.

"Przy tego typu akcjach używa się mikro ładunków, miko zapalników. Dzisiaj dojedzie do nas dostawa kilograma ładunków wybuchowych, co wystarczy na bardzo długo"

- powiedział Jan Krzysztof.

Dodał, że po wyjściu z jaskini otrzymał informację, że ratownikom udało się przesunąć o 5 metrów.

"Dotarli do miejsca trochę wygodniejszego - takiego, w którym można się chwilami wyprostować"

- przekazał naczelnik TOPR.

Poinformował, że tej chwili najwięcej czasu zajmuje transport materiału, który powstaje na skutek wybuchu.

"W wielu miejscach nie ma możliwości przesunięcia nawet małego kamienia obok człowieka (....) To przejście do tego obszerniejszego fragmentu pozwala łatwiej pakować ten materiał"

- mówił Jan Krzysztof.

Podkreślił też, że ratownicy powoli zbliżają się do miejsca, w którym przewidują, że mogą przebywać poszkodowani.

"Przewidujemy, ale oczywiście żadnej pewności nie mamy" 

- zaznaczył naczelnik TOPR.

Jan Krzysztof przekazał, że jednym z problemów, z którym mierzą się ratownicy jest zimno w jaskini. Temperatura wynosi 4 stopnie Celsjusza i jest bardzo wilgotno.

"Pracujemy w lodówce, w pełnej wilgotności. Zobaczymy jak ta sprawa się potoczy"

- stwierdził.

Dodał, że jeżeli kolejnym grupom "uda się zdobywać kolejne metry, to w ciągu kilkudziesięciu godzin powinni dotrzeć z drugiej strony do tego rejonu zaginięcia".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl