Cła to broń obosieczna
Wojna gospodarcza USA–Kanada pokazuje, że Donald Trump traktuje cła jako narzędzie nacisku politycznego i gospodarczego.
Wojna gospodarcza USA–Kanada pokazuje, że Donald Trump traktuje cła jako narzędzie nacisku politycznego i gospodarczego.
Trudno pojąć, że wciąż istnieją naiwni politycy, łudzący się, że negocjacje z Putinem przyniosą trwały pokój na Ukrainie. Kolejne tygodnie dowodzą, że na Kremlu to ostatnia rzecz, o której się myśli, co brutalnie potwierdzają też najnowsze raporty wywiadowcze.
W miniony weekend miałem okazję zaczerpnąć świeżego powietrza wieczorem na krakowskim rynku. Obraz był dla mnie wręcz wstrząsający – jako dla kogoś, kto wiele dni spędzał w okolicach centrum tego miasta w czasach studenckich.
Donald Tusk podczas przemówienia na Campus Polska Przyszłości, mówiąc o Trybunale Konstytucyjnym, bez skrępowania stwierdził, że „we wrześniu musi mieć pewność, że ich sędziowie wejdą do tego gmachu”. Dlaczego tak mówi: czy jest tak bezczelny, czy pewny siebie? A może odwrotnie – jest tak przestraszony i zdesperowany?
26 sierpnia 1943 roku w rejonie jeziora Narocz (obecnie Białoruś) sowieccy partyzanci podstępnie opanowali bazę oddziału Okręgu Wileńskiego Armii Krajowej ppor. Antoniego Burzyńskiego „Kmicica”. Mimo wcześniejszych ustaleń wspólnej walki z Niemcami Sowieci rozbroili Polaków, a dowódcę i jego podkomendnych rozstrzelali. Zamordowali „tylko” około 80 osób, choć mieli w swych rękach około 200 partyzantów i personel pomocniczy. Dlaczego?
Na Campus Polska „ministra” ponoć od edukacji, Barbara Nowacka, zabawiała się w najlepsze feminatywami. Przedstawiła się publice jako „gospodarka”: że niby gospodyni, ale jeszcze bardziej, jak by to powiedzieć, feminatywnie. Jak skomentować to kuriozum?
Chyba każdy miłośnik polskiego kina pamięta scenę z filmu „Dzień świra”, w którym główny bohater usiłuje wydusić od syna odmianę angielskiego „to be”.
Aż 73 proc. młodych Polaków w wieku 18–29 lat pozytywnie ocenia prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Karola Nawrockiego. 31 proc. – zdecydowanie dobrze, 42 proc. raczej dobrze. Raczej źle oceniło go 7 proc., a zdecydowanie źle – zero procent!!!
„Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się, jak trzeba” – to jeden z najpiękniejszych testamentów polskich.
Okazuje się, że z popularnością jest jak z lekarstwem zbyt wielka dawka może zabić.
Dostaliśmy raport na temat potencjału wizerunkowego Polski, napisany, jak się zdaje, przez AI, i to taką, która robi błędy i pisze na odwal się.
Nieważne jak słabym ministrem jesteś, to i tak nim będziesz, bo ważniejsza jest jedność niż kompetencje.
Dali mu pseudonim „Ziutek”. Józef Szczepański w chwili, gdy pisał wiersz „Czerwona zaraza” był jeszcze bardzo młody, miał jedynie dwadzieścia jeden lat. Skończyłby 22 w listopadzie, gdyby dożył. Ale poległ paręnaście dni po napisaniu „Zarazy” – 10 września 1944 roku.
Koniec sierpnia obfituje w rocznice ważnych historycznych wydarzeń. Jedną z nich jest 80. rocznica egzekucji dokonanej przez komunistów na żołnierzach 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej: Zygmuncie Selmanowiczu „Zagończyku” i Danucie Siedzikównie „Ince”.
Może to Państwa zaskoczy, ale przynajmniej w moim środowisku jest paru ludzi przyzwoitych, którzy jednocześnie utożsamiają się z poglądami liberalnymi. Ich reakcja na to, co obecnie wyrabia Koalicja Obywatelska – afera goni aferę, felietonu nie starczy, by wymienić – jest podobna do reakcji zachodnich socjalistów na „Archipelag Gułag” pisarza i noblisty Aleksandra Sołżenicyna.
Zdaję sobie sprawę, że moja ocena jest uwarunkowana tym, co dzieje się wokół Republiki i wokół nas. Nie zmienia to faktu, że sporo w tej sprawie da się obiektywnie ustalić. Zondacrypto była firmą zarejestrowaną za granicą, a restrykcyjna ustawa ograniczająca działalność giełd z tego typu aktywami dotyczyła polskich firm.
Ogłaszanie alertów bojowych to ulubiona gra białoruskiego dyktatora Alaksandra Łukaszenki. Odpala ją, gdy tylko ma na to ochotę. Teraz mamy powtórkę. Sprawdzian objął jednostki artylerii w obwodzie mohylewskim. Na tym jednak nie koniec.
Społeczność kibicowska w całej Polsce jest poruszona atakiem, jaki miał miejsce 21 sierpnia na Jakuba C., ps. Yankes. Szef grupy pseudokibiców Hutnika został zaatakowany przez pięciu oprychów z maczetami i gazem. Nie miał w tym starciu szans, choć nie wiadomo jeszcze, jakie były bezpośrednie przyczyny zgonu. Dziennikarze i część kibiców już wyda wyrok: winna jest Wisła Kraków, więc trzeba zakazać udziału kibiców „Białej Gwiazdy” w wyjazdach. Tyle że gangsterzy z „Młodej Ferajny” działają na własną rękę, a skatowanie „Yankesa” nie miało związku z klubowymi barwami.