Jednego nie rozumiem
Jest rzecz, której ani zrozumieć, ani usprawiedliwiać nie mogę – to zapisywanie się do PZPR już po Wujku, po Lubinie, po stanie wojennym. A mamy takich ludzi w polityce.
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Jest rzecz, której ani zrozumieć, ani usprawiedliwiać nie mogę – to zapisywanie się do PZPR już po Wujku, po Lubinie, po stanie wojennym. A mamy takich ludzi w polityce.
Niedawno minęło pół roku od zaprzysiężenia Karola Nawrockiego. Nowy prezydent okazał się bardzo trudnym przeciwnikiem dla obecnej władzy.
W poniedziałkowy wieczór nieudany start KSeF był prawdopodobnie tematem większości rozmów w Polsce. System, który według jednym miał być uprawnieniem, a dla innych narzędziem masowej inwigilacji, okazał się niewydolny już na samym starcie.
Podczas nagrania podcastu z youtuberem minister sprawiedliwości i były sędzia Waldemar Żurek nie zauważył pieszej, która już znalazła się na pasach, i kontynuował jazdę. Nie zrażały go nawet ostrzeżenia ze strony rozmówcy. Później zamknął, jak mu się wydaje, sprawę,
Wiele wskazuje na to, że 2026 r. będzie rokiem dalszego upadku polskiej państwowej ochrony zdrowia. Upadkiem tym boleśniejszym, że rządowa propaganda sukcesu całkowicie rozjeżdża się z liberalną praktyką. Ta ostatnia nakazuje zmniejszać składki dla bogatszej części społeczeństwa niezależnie od tego, że system traci swą zdolność działania z powodu braku pieniędzy. Rząd się sam wyleczy – można by powiedzieć, parafrazując dawne słowa Jerzego Urbana.
W Strasburgu odbył się wczoraj kolejny wielki protest rolników przeciwko umowie z Mercosurem.
W ubiegłym tygodniu polską polityką wstrząsnęła informacja o uzyskaniu przez Zbigniewa Ziobrę azylu politycznego na Węgrzech. Większość mediów podkreśla przy tym, że nastroje społeczne wokół wyjazdu Ziobry są dla byłego ministra sprawiedliwości niekorzystne – jednak każdego dnia działania władz dają byłemu ministrowi i jego obronie mocne argumenty. Tym bardziej że rząd atakuje bezpardonowo już nie tylko polityków opozycji, lecz także mecenasów.
Chyba nikt nie spodziewał się, że upadek partii Polska 2050 Szymona Hołowni będzie aż tak spektakularny. Kolejne wolty jej odchodzącego lidera, sprzeczne deklaracje na temat obecności w polityce i chęci pozostania na czele ugrupowania okazały się jedynie przygrywką do skandalu, jakim okazały się wybory przewodniczącego.
Miesiąc przed Wigilią doszło do spotkania ministra Waldemara Żurka i kilku ważnych figur resortu sprawiedliwości z aktywistami. O sprawie zrobiło się zasłużenie głośno, tym bardziej że przeciwko części gości toczyły się postępowania.
Dla Maryi, Józefa i Dzieciątka nie było miejsca w gospodzie, a, jak wiemy, nie przeszkodziło im to wcale w dokonaniu największych rzeczy.
Nie milknie oburzenie po ujawnieniu wrażliwych informacji medycznych dotyczących Sławomira Cenckiewicza. Nawet skompromitowany do cna rzecznik koordynatora ds. służb zapowiada kontrolę, choć widzimy już, że będzie to śledztwo we własnej sprawie, a więc z łatwym do zakwestionowania wynikiem.
Program „Młoda Polska” sprawi, że odmłodzi nam się społeczeństwo. Program „Zdrowa Polska” zmniejszy gwałtownie liczbę chorych.
Szymon Hołownia zaczynał w polityce od irytującej śmieszności. W czasie polityczno-prawnej batalii o zaprzysiężenie Karola Nawrockiego zaskoczył i dla wielu otarł się o wielkość, ryzykując dobre relacje ze swoimi koalicjantami.
Skoro politycy zatrudniają asystentów lobbystów, to i prokurator generalny może mieć konsultantów wziętych prosto ze śledztw swoich podwładnych.
Jeden dzień, dwie potężne kompromitacje rządu. Nowy tydzień zaczęliśmy od ujawnienia planów resortu zdrowia, który, na polecenie ministra finansów, pozbawi Polaków dostępu do wielu świadczeń medycznych, ograniczy program darmowych leków i wróci do karmienia ludzi w szpitalach byle czym, byle jak, byle taniej.
Minęły ponad dwa tygodnie od aktu sabotażu na torach kolejowych, który tylko cudem nie doprowadził do dramatu. Jego sprawcy bez problemu opuścili nasze państwo, wcześniej również wjechali tu jak do siebie, choć powinni wzbudzić czujność polskich służb. W tym czasie sąd zwolnił z aresztu kierowcę pomagającego dywersantom. Zachowanie instytucji państwa jest jawną zachętą do podobnych działań w przyszłości, tymczasem można odnieść wrażenie, że jedyna wojna, jaka interesuje rząd, to ta prowadzona z prezydentem Karolem Nawrockim i jego otoczeniem.
To na aferze Rywina w największym stopniu stracili postkomuniści, a zbudowały się partie, które głosiły potrzebę zmiany – PO i PiS.
Towarzystwo, które zebrało się w poniedziałek w prokuraturze na spotkaniu z ministrem Waldemarem Żurkiem, to wyjątkowo interesująca zbieranina. Osoby, które wzywały do demolowania państwa za czasów PiS, popierające i kolportujące tezy rosyjskiej propagandy i atakujące infrastrukturę krytyczną podczas wojny hybrydowej.
Wydawać by się mogło, że podsumowanie roku pod kątem największych wygranych i przegranych polityki jest zadaniem łatwym. Zwłaszcza gdy analizuje się wydarzenia z ostatnich 12 miesięcy z walką o prezydenturę na czele. Nic bardziej złudnego.