Trwający mundial 2026 wywołał falę krytyki pod adresem Telewizji Polskiej w likwidacji. Powód? Komentatorzy stacji relacjonują mecze nie z trybun stadionów w USA, Meksyku i Kanadzie, lecz ze studia w Warszawie. Do tego dochodzą zastrzeżenia dotyczące jakości transmisji. Kibice nie kryją oburzenia, dając mu upust w mediach społecznościowych.
Szczególnym przypadkiem jest sytuacja, gdy dochodzi do aresztowania dziennikarza. Wówczas, mając na uwadze fundamentalne zasady demokracji, do których należy wolność prasy, organy państwa powinny wyjaśnić opinii publicznej przyczyny aresztowania - na tyle, na ile jest to możliwe z uwagi na dobro postępowania – tak do kwestii tymczasowego aresztowania dziennikarza śledczego Leszka Kraskowskiego odniósł się Rzecznik Praw Obywatelskich, prof. Marcin Wiącek.
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji przeanalizowała sposób, w jaki media relacjonowały kampanię referendalną w Krakowie, dotyczącą odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego oraz Rady Miasta. Z opublikowanego raportu wynika, że media publiczne w likwidacji postawiły na strategię przemilczania i marginalizowania tego ważnego tematu. W przeciwieństwie do stacji sprzyjających obozowi władzy, o referendum sumiennie informowała Telewizja Republika, której program "Dzisiaj" najczęściej spośród analizowanych ogólnopolskich serwisów informacyjnych informował o krakowskim głosowaniu.