Wystawa pokazująca historię błogosławionej Rodziny Ulmów i ukrywanych przez nich Goldmanów, Didnerów i Gruenfeldów – rodzin żydowskich została przygotowana przez Biuro Nowych Technologii IPN. To projekt łączący tradycyjną ekspozycję z doświadczeniem wirtualnej rzeczywistości. Wystawę zrealizowano na podstawie źródeł znajdujących się w zasobach Archiwum IPN oraz wykorzystano fotografie z albumu zastępcy prezesa IPN dr Mateusza Szpytmy „Sprawiedliwi i ich świat. Markowa w fotografii Józefa Ulmy”.
Tegoroczna edycja festiwalu potrwa od 1 do 4 października i odbędzie się w Gdyńskim Centrum Filmowym. Podczas czterech dni wydarzenia będzie można obejrzeć niemal 70 filmów z całego świata. Projekcjom towarzyszą debaty historyczne i branżowe, warsztaty filmowe, spotkania z twórcami oraz świadkami historii. WSTĘP WOLNY na wszystkie wydarzenia i pokazy!
Serialu „Lalka” nie widziałem, to co napisane poniżej jego nie dotyczy, gdyż nie zwykłem pisać o filmach przed ich obejrzeniem. Obserwując przetaczającą się przez media małą burzę recenzji i opinii nasunęła mi się pewna myśl (proszę jej jednak, podkreślę, nie odnosić ani do nowego serialu, ani do jego reżysera Pawła Maślony, to refleksja generalna). Otóż trzeba sobie zdać sprawę z tego, że czas tego kina, które było domeną wielkich mistrzów, erudytów, intelektualistów, tworzących wybitne (lecz przez to też w jakiejś mierze hermetyczne) dzieła, już dawno minął. Nie można więc oczekiwać, że „nowe kino” będzie „starym kinem” w sensie podejścia do materii.