Przyciągaj młodych twórców
Film potrzebuje dobrych bohaterów. I tacy istnieją. Na pewno zafascynują młodych ludzi – jeśli ich zaprosimy do wspólnego opowiadania historii tych bohaterów.
Film potrzebuje dobrych bohaterów. I tacy istnieją. Na pewno zafascynują młodych ludzi – jeśli ich zaprosimy do wspólnego opowiadania historii tych bohaterów.
Czy mamy teraz wszyscy uznać, że przez pięć lat wolnej Polski mieliśmy za prezydenta nie tylko byłego współpracownika SB, lecz do tego analfabetę?
Homo sovieticus żyje i ma się dobrze. Nadal bezrefleksyjnie kłania się władzy i wciąż żywi nienawiść do tego, co dawne, tradycyjne, łacińskie, chrześcijańskie.
Polacy mają we Włoszech dobrą markę. I nie tylko z racji dokonań 2. Korpusu Polskiego, czynów bitewnych czy chwalebnej oraz wrażliwej na los drugiego człowieka postawy żołnierza polskiego na włoskiej ziemi w stosunku do cywili.
Pomnik gen. Władysława Andersa, znajdujący się przy Viale Dante w mieście Cassino, ma przepiękną formę. Sam nie wiem, czy to nie najlepszy pomnik generała, jaki widziałem. Dowódca 2. Korpusu Polskiego jest na nim uwieczniony tak, jakby zatrzymał się w czasie spaceru. J
Trzeba pamiętać o tym, w którą stronę kierować wzrok, prosząc o pomoc i opiekę. Ku niebu! W górę! Do Boga!
„Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się, jak trzeba” – to jeden z najpiękniejszych testamentów polskich.
Dali mu pseudonim „Ziutek”. Józef Szczepański w chwili, gdy pisał wiersz „Czerwona zaraza” był jeszcze bardzo młody, miał jedynie dwadzieścia jeden lat. Skończyłby 22 w listopadzie, gdyby dożył. Ale poległ paręnaście dni po napisaniu „Zarazy” – 10 września 1944 roku.
„Grigorij Iwanowicz głośno westchnął, wytarł brodę rękawem i zaczął opowiadać: – Nie lubię ja, wiecie, kapeluszowych bab. Baba w kapeluszu, w fildekosowych pończoszkach, albo z pieseczkiem na ręku, albo ze złotym zębem – tak arystokratka dla mnie wcale nie baba, a pustka w przestrzeni” – tak zaczął opowiadanie „Arystokratka” Michaił Zoszczenko. Dalej jest opis spotkania proletariatu z arystokracją – w sowieckim teatrze - pisze w felietonie dla niezalezna.pl Tomasz Łysiak.
Nawet jeśli – powiedzmy – materiały wytworzone przez AI będą jakoś oznaczane, to i tak czeka nas zalew papki, badziewia, sztucznych produktów, utworów, zdjęć, obrazów, wypranych z ludzkich talentów, pozbawionych duszy, czy cech wypracowywanego przez lata warsztatu twórcy - pisze w felietonie dla niezalezna.pl Tomasz Łysiak.