Z powodu pandemii koronawirusa igrzyska w Tokio zostały przeniesione niemal równo o rok, na okres od 23 lipca do 8 sierpnia 2021 roku. W ubiegłym miesiącu przewodniczący komitetu organizacyjnego Yoshiro Mori przyznał, że niemożliwe jest przełożenie imprezy po raz kolejny.

Komitet organizacyjny nie może w nieskończoność zatrudniać od trzech do pięciu tysięcy osób. Nie można trzymać sportowców w niepewności. Nie można co rok kompletnie zmieniać kalendarza zawodów. Rozumiem więc stanowisko naszych japońskich partnerów

- powiedział Bach na antenie BBC.

Niektórzy eksperci z zakresu medycyny uważają, że nawet w 2021 roku trudno będzie przeprowadzić igrzyska, jeżeli do tego czasu nie zostanie wynaleziona szczepionka przeciwko koronawirusowi.

W tym zakresie w pełni polegamy na Światowej Organizacji Zdrowia. Mamy jeden priorytet - igrzyska mają być bezpieczne dla wszystkich uczestników. Nikt nie wie, jak świat będzie wyglądał za rok, czy za dwa miesiące. Polegamy więc na ekspertach i wszelkie decyzje będą podejmowane w odpowiednim czasie na podstawie ich rekomendacji

- podkreślił Bach.

Szef MKOl zapewnił, że wszystkie strony działają z pełnym zaangażowaniem, aby igrzyska w 2021 roku się odbyły. Jednocześnie jednak analizowane są różne scenariusze, jak np. przystosowanie wioski olimpijskiej na wypadek objęcia kogoś kwarantanną. "Spekulacją" nazwał natomiast rozważania nad igrzyskami bez kibiców:

To nie jest coś co chcielibyśmy zrobić, ponieważ duch olimpijski polega na jednoczeniu fanów. Na tym polega wyjątkowość igrzysk - na stadionie obok siebie siedzą kibice z całego świata.

Decyzja w tej sprawie zostanie podjęta po konsultacjach ze sportowcami, Światową Organizacją Zdrowia oraz stroną japońską.