Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Konrad Wysocki
30.04.2024 07:12

Zakładnicy Łukaszenki

Obrońcy praw człowieka alarmują, że po 2020 r. systematycznie zaostrza się aparat represji wymierzony w przeciwników białoruskiego reżimu. Dzieje się tak dlatego, że Alaksandr Łukaszenka jak ognia obawia się powtórki masowych protestów po sfałszowanych wyborach prezydenckich latem 2020 r., gdy tysiące osób wyszły na ulice zamanifestować swój sprzeciw.

Fakt, że podległe mu służby zdusiły od tamtej pory wszelkie przejawy oporu, nie oznacza, że go wśród społeczeństwa nie ma. Być może jest nawet większy niż cztery lata temu. Teraz Łukaszenka w trakcie Ogólnobiałoruskiego Zgromadzenia Ludowego publicznie przyznał, że na celowniku są nie tylko opozycjoniści, ale także ich rodziny i majątki pozostawione na Białorusi. W każdej chwili mogą się oni stać zakładnikami reżimu, tak jak tysiące więźniów politycznych poupychanych w różnych placówkach, torturowanych psychicznie i fizycznie. Niby o tym wszystkim wiadomo od dawna, ale publiczne przyznanie się białoruskiego satrapy pokazuje, jak czuje się bezkarny. Także dlatego, że kilka miesięcy temu zagwarantował to sobie nawet specjalną ustawą. I może dokręcać śrubę dalej.
 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane