Kampania rekrutacyjna Ministerstwa Obrony Narodowej rozpoczęła się w połowie października i jest realizowana w formule tzw. „tygodni rekrutacyjnych”. W jej ramach żołnierze spotykają się z obywatelami w najliczniej przez nich odwiedzanych miejscach: centrach handlowych, ośrodkach sportu, miejskich targowiskach czy też centrach rozrywki. W poniedziałek 19 listopada ruszyła kolejna akcja na terenie łódzkiej Wojskowej Komendy Uzupełnień. Tym razem łódzka rekrutacja odbywa się w Manufakturze.

Celem akcji jest zaprezentowanie prawdziwej twarzy armii. To już nie jest przestarzała instytucja, ale w pełni profesjonalne siły zbrojne

– podkreśla mjr. Pietrasik.

– Znajdziemy w niej miejsce dla każdego, bowiem każdy może się ubiegać o przyjęcie do służby. Potrzebujemy zarówno oficerów, jak też  podoficerów i szeregowych, dlatego zależnie od umiejętności i wykształcenia zaproponujemy dla niego optymalną ścieżkę rozwoju – dodaje.

Stanowisko w łódzkiej Manufakturze będzie można znaleźć tuż przy głównym wejściu do piątku 23 listopada w godzinach 14-19. Oprócz pracowników miejscowego WKU, spotkamy tam żołnierzy z okolicznych jednostek, którzy opowiedzą o własnych, codziennych doświadczeniach, a także członków nowo sformowanej 9 Łódzkiej Brygady Obrony Terytorialnej. Każdy zainteresowany otrzyma więc nie tylko folder, ulotkę, czy suche dane techniczne, ale wiadomości z „pierwszej linii frontu”. Będą zachęcać, wspierać i doradzać co zrobić, aby nie przegapić ciekawej szansy, a zarazem podjąć odpowiedzialną i przemyślaną decyzję o swojej przyszłości.

W weekend 24-25 listopada rekrutacja przeniesie się natomiast na termy w Uniejowie.

- Widzimy zwiększone zainteresowanie zawodową służbą wojskową, dlatego będziemy tam, gdzie są ludzie – podkreślają pracownicy WKU.

Ani trochę się nie dziwię tak dużemu zainteresowaniu

– mówi Dominik Pietrasik. - Wojsko to przede wszystkim ciekawa, stabilna i dobrze płatna praca. Można w sumie za darmo, uzyskać specjalistyczne uprawnienia, wyjechać na staż za granicę, poznać języki i zwiedzić świat. Ja już spełniłem swoje marzenie – podkreśla major. – Teraz czas na innych - dodaje.