Ponad 140 obrazów na pokazie „Widoczne Niewidoczne”

Wystawę można oglądać do 1 grudnia 2019  r. / fot. Anna Krajkowska/Gazeta Polska

  

143 obrazy z Kolekcji Malarstwa Współczesnego można od ubiegłego piątku zobaczyć na ekspozycji „Widoczne Niewidoczne” w Muzeum Narodowym w Warszawie. Są to dzieła rzadko pokazywane i przechowywane w muzealnych magazynach. Wśród nich prace tak uznanych twórców, jak: Beksiński, Cybis, Dwurnik, Stryjeńska, a także artystów bijących rekordy cen na aukcjach dzieł sztuki: Wojciecha Fangora i Tamary Łempickiej.

Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy na nowej czasowej ekspozycji stołecznego Muzeum Narodowego, jest mnogość barw. Kolorowe są nie tylko obrazy, lecz także w niektórych salach kontrastowe wystawowe ściany. Dzięki temu kuratorzy przenoszą zwiedzających wystawę do niezwykłej krainy sztuki współczesnej, która wprost tętni życiem.

Ekspozycję podzielono na dziesięć kategorii tematycznych. Nie ma tu chronologii i w każdej z sal pojawiają się zarówno obrazy z początku XX w., jak i powojenne. Zaczyna się od części pt. „Jesteśmy...”, gdzie widzów witają wielkoformatowe prace Zofii Stryjeńskiej, a także obrazy Wacława Borowskiego, Ludomira Sleńdzińskiego czy Tymona Niesiołowskiego.

Po I wojnie światowej artyści brali aktywny udział w tworzeniu życia kulturalnego narodu, mieli jednak różne doświadczenia artystyczne i wynikające z nich odmienne wizje nowej sztuki narodowej. Pojawiały się zarówno pomysły awangardowe, jak i tradycyjne, nawiązujące do folkloru lub sztuki dawnej

- wyjaśniają kuratorzy pod kierunkiem dr Anny Manickiej. Kolejna część wystawy jest zatytułowana „Deformacja i geometria”. Pokazywane są tu prace formistów: Czyżewskiego, Chwistka i Hrynkowskiego, ale też Stanisława Ignacego Witkiewicza, Władysława Strzemińskiego czy Wojciecha Fangora, którego koła o niewyraźnych, zamglonych krawędziach, wywołujące wrażenie ruchu, przyciągają uwagę widza.

W kolejnych salach mamy prace Cybisa, Czapskiego, Waliszewskiego, Malczewskiego, Güntner, Dwurnika czy Sasnala. „Postęp i cywilizacja” to świadectwo wpływu rozwoju przemysłu i techniki na życie społeczno-artystyczne (Chwistek, Włodarski), a część „Upadek i rozpad” ukazuje katastrofizm w sztuce na przykładzie prac Linkego czy Sterna. Dział „Nowy człowiek” to Makowski i Nowosielski, zaś w sali „Materia organiczna” są Kantor, Tchórzewski i Szajna. „Obecność” to oddanie rzeczom głosu w wykonaniu Czapskiego czy Tarasina, zaś na koniec pokazu w dziale „Inne stany świadomości” mocnym akcentem są prace działającej w latach 60. i 70. XX w. grupy artystycznej Oneiron – Andrzeja Urbanowicza, Henryka Wańka oraz luźno związanego z grupą Zdzisława Beksińskiego. Wystawę można oglądać do 1 grudnia 2019 r.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie, gpcodziennie.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kolejny występek „znanego” wójta i znów pod wpływem alkoholu. Tym razem zaatakował policjantów!

/ Arkadiusz Ławrywianiec/Gazeta Polska

  

Znów głośno jest o wójcie Żelazkowa Sylwiuszu J. Samorządowiec znany z niechlubnych występków, tym razem został zatrzymany przez policję podczas I Kaliskiego Marszu Równości, ponieważ "szarpał się z funkcjonariuszami". - Stwierdzano u niego prawie 2 promile alkoholu w organizmie - poinformowała rzecznik prasowa kaliskiej policji Anna Jaworska-Wojnicz.

Do zdarzenia doszło dzisiaj na Głównym Rynku w Kaliszu podczas I Kaliskiego Marszu Równości. Do operatora kamery jednej z ogólnopolskich stacji telewizyjnych zaczął wykrzykiwać i wymachiwać rękami mężczyzna.

- Zaczął utrudniać mi wykonywanie zdjęć. Krzyczał, jakim prawem go nagrywam

- relacjonował operator.

Po chwili na miejsce zdarzenia przyszli policjanci, którzy próbowali rozmawiać z mężczyzną, ale ten "zaczął się szarpać z funkcjonariuszami" - powiedziała rzecznik prasowy kaliskiej policji Anna Jaworska-Wojnicz.

Wyjaśniła, że 60-letniego mężczyznę zatrzymano w związku z naruszeniem nietykalności funkcjonariuszy, za co grozi do 3 lat więzienia.

Zatrzymanym jest wójt wielkopolskiej gminy Żelazków Sylwiusz J., u którego badanie alkomatem wykazało 2 promile alkoholu organizmie. Mężczyznę zatrzymano do wytrzeźwienia na policyjnej izbie, dlatego - jak wyjaśniła Anna Jaworska-Wojnicz - czynności z jego udziałem będą wykonywane jutro.

Wójt Żelazkowa wcześniej został oskarżony o znęcanie się nad rodziną i znieważenie funkcjonariuszy publicznych, za co grozi mu do 5 lat więzienia.

Sąd Rejonowy w Kaliszu nie wyznaczył pierwszego terminu rozprawy "ze względu na przebywającego na zwolnieniu lekarskim sędziego referenta" - informowała sędzia Anna Krysicka.

Sylwiusz J. od sierpnia 2017 roku ma założoną tzw. niebieską kartę.

[polecam:https://niezalezna.pl/255602-wojt-znecal-sie-nad-rodzina]

W październiku 2017 roku wójt Żelazkowa został skazany za udzielenie ślubu, bo był pod wpływem alkoholu.

Sąd Rejonowy w Kaliszu uznał wówczas, że Sylwiusz J. nie dopełnił obowiązków służbowych, działał na szkodę interesu publicznego oraz prywatnego i wymierzył mu 5 tys. zł grzywny.

W lipcu tego roku wójt "zabłysnął" po raz kolejny. Podczas rodzinnego festynu na terenie Muzeum Okręgowego Ziemi Kaliskiej wójt "wystąpił" na scenie. Potem okazało się, że awanturnik był pod wpływem alkoholu. Został przewieziony do kaliskiej komendy do wytrzeźwienia.

[polecam:https://niezalezna.pl/279512-festyn-rodzinny-z-wyjatkowym-wystepem-wojta-zobacz-w-jakim-stanie-wyszedl-na-scene-wideo]

W wyborach samorządowych w 2018 roku Sylwiusz J. uzyskał 2651 głosów, co stanowiło 58,06 procent. Na wójta został wybrany więc już w pierwszej turze.

Dziś w Kaliszu odbył się I Marsz Równości. "Rota dziełem lesbijki"; "Konopnicka jest z nami"; "Maria Dąbrowska też jest z nami, dniami i nocami" - m.in. takie hasła towarzyszyły uczestnikom manifestacji.

Nad bezpieczeństwem podczas marszu czuwało kilkuset policjantów z Kalisza i Poznania, którzy - jak powiedział PAP rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu Andrzej Borowiak - dbali, "żeby nie doszło do żadnych incydentów i przypadków, w których musielibyśmy bardzo zdecydowanie reagować". Borowiak dodał, że w marszu wzięło udział ok. 400 osób.

Na trasie przemarszu protestowali członkowie i sympatycy Młodzieży Wszechpolskiej, ubrani w białe kombinezony. "To jest nasza ogólnopolska akcja czyszczenia ulic z zarazy zwanej LGBT" - powiedział jeden z uczestników protestu.

Za marszem podążał też samochód z fundacji "Prawo do życia" z banerem "Stop pedofilii". Przez megafon podawano informacje dotyczące m.in. ilości przeprowadzanych w Polsce aborcji.

Z kolei na Złotym Rogu na uczestników marszu czekali przeciwnicy, którzy krzyczeli: "Zakaz pedałowania".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl