Ryszard Czarnecki o sądowej wygranej nad Koalicją Europejską poinformował dziś na Twitterze.

"To był pierwszy proces w tej kampanii w ogóle, ja go wytoczyłem. Właśnie dziś w godzinach popołudniowych ten proces się odbył i ja go wygrałem. Oczywiście Koalicja Europejska ma prawo się odwołać, ma na to 24 godziny. Chodzi o te billboardy, które szkalowały mnie, oni rozwiesili je w Warszawie"

- mówi europoseł Ryszard Czarnecki w rozmowie z portalem niezalezna.pl.

Czego konkretnie dotyczyły billboardy?

"To były takie billboardy z wykrzywioną twarzą i podpisem, że 'ucieka do Brukseli'. Ja jestem od trzech kadencji w Parlamencie Europejskim i nigdzie nie uciekam. Że tak powiem: trafiony, zatopiony. Natomiast teraz będą musieli na tych samych billboardach powiesić billboardy z przeprosinami"

- informuje Czarnecki.

Politycy Koalicji Europejskiej już zapowiadają apelację od dzisiejszego wyroku.