„Niech pan Tusk już pozostanie w polityce europejskiej”. Weź udział w pikiecie Klubów „GP”

zdjęcie ilustracyjne / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

- Chcemy swoją obecnością [przed Uniwersytetem Warszawskim, gdzie 3 maja ma się odbyć wykład Donalda Tuska] powiedzieć, że nie chcemy go więcej w polskiej polityce. Niech zostanie już na Zachodzie w tej polityce europejskiej. A nam w Polsce nie przeszkadza naprawiać naszego kraju – mówi z rozmowie z portalem niezalezna.pl Adam Borowski, legendarny opozycjonista, a obecnie szef Klubu „Gazety Polskiej” Warszawa II, pomysłodawca i organizator pikiety pod hasłem „Nie chcemy Niemca, nie chcemy Ruska, ani powrotu Tuska!”.

3 maja Donald Tusk wystąpi w Auditorium Maximum Uniwersytetu Warszawskiego z - jak twierdzi – „ważnym przemówieniem”. Kluby „Gazety Polskiej” zamierzają przywitać „króla Europy” pikietą. Rozpocznie się ona pod wejściem do Auditorium Maximum Uniwersytetu Warszawskiego 3 maja o godzinie 13:45.

- Organizuję tę pikietę ponieważ Donald Tusk próbuje powrócić do polskiej polityki. Według doniesień prasowych przygotowuje taki plan po zakończeniu jego kadencji w Parlamencie Europejskim. Należę do tych, którzy nie są zwolennikami Donalda Tuska, uważają go za szkodnika, za człowieka, który wiele złego Polsce zrobił i nie chcę jego powrotu

- wyjaśnia organizator protestu.

- Ponieważ ta jego droga powrotu ma się zacząć od przemówienia 3 maja na Uniwersytecie Warszawskim, chcemy swoją obecnością i pod hasłem „Nie chcemy Niemca, nie chcemy Ruska, ani powrotu Tuska!” powiedzieć że nie chcemy go więcej w polskiej polityce. Niech już zostanie na Zachodzie w tej polityce europejskiej. A nam w Polsce nie przeszkadza naprawiać naszego kraju, czynić go krajem sprawiedliwym

- dodaje Adam Borowski.

- Wszystkie Kluby „Gazety Polskiej” popierają protest. Bowiem uważamy, że wystąpienie Donalda Tuska na uniwersytecie może się przerodzić w przemówienie przeciwko obecnemu rządowi Polski

- dodaje w rozmowie z portalem niezalezna.pl szef Klubów „Gazety Polskiej” Ryszard Kapuściński.

Serdecznie zapraszamy do udziału!

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

W "sercu koronawirusa" bez zmian. Firmy z prowincji Hubei wciąż nie pracują

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

W dotkniętej epidemią koronawirusa prowincji Hubei w środkowych Chinach większość firm nie będzie mogła wznowić działalności przed 10 marca – ogłosiły miejscowe władze. Z zakazu wyłączono firmy kluczowe dla interesu narodowego i publicznego.

Zakaz jest częścią wysiłków na rzecz „konsolidacji pozytywnych wyników kontroli epidemii, które weszły w Hubei w kluczowy etap” - podała chińska agencja prasowa Xinhua, cytując okólnik wydany przez organ nadzorujący walkę z wirusem w regionie.

Przed 10 marca w prowincji pracować będą mogły firmy, których działalność jest konieczna dla kontroli epidemii, a także przedsiębiorstwa dostarczające prąd, wodę i gaz. Zakaz nie dotyczy też firm zaspokajających codzienne potrzeby mieszkańców oraz tych, których praca jest ważna z punktu widzenia interesu narodowego lub publicznego – napisano.

Uczelnie wyższe, szkoły średnie, podstawowe, zawodowe i techniczne oraz przedszkola w Hubei opóźnią rozpoczęcie semestru. Nie ogłoszono jak dotąd terminu powrotu uczniów do szkół.

W okólniku wezwano również mieszkańców Hubei, aby wciąż ograniczali wychodzenie z domów, unikali skupisk ludzkich oraz utrzymywali czystość w mieszkaniach. Osoby, które nie podporządkują się nakazowi noszenia masek ochronnych w miejscach publicznych zostaną ukarane – dodano.

Wuhan i szereg innych miast w Hubei pozostaje objęty kwarantanną i praktycznie odcięty od świata. Surowe środki bezpieczeństwa wprowadzono 23 stycznia, by zmniejszyć ryzyko roznoszenia wirusa do innych części kraju.

Rzecznik państwowej komisji zdrowia Mi Feng ocenił, że sytuacja w Hubei stopniowo się poprawia. Podkreślił, że liczby nowych potwierdzanych przypadków zachorowań w prowincji ustabilizowały się. Ponad 11 tys. pacjentów w regionie wciąż jest jednak w ciężkim stanie - zaznaczył.

- Do Hubei skierowano z całego kraju łącznie ponad 32 tys. pracowników medycznych

– powiedział Mi.

Chińskie władze zapewniają, że są w stanie powstrzymać epidemię oraz zrealizować założone na bieżący rok cele gospodarcze i społeczne.

W wielu regionach poza Hubei firmy stopniowo wznawiają działalność po przedłużonej z powodu epidemii przerwie noworocznej. Wiele fabryk nie mogło jednak przywrócić pełnej produkcji, ponieważ środki zapobiegania epidemii opóźniają powrót pracowników. W ubiegłym tygodniu ministerstwo transportu informowało, że do miejsc pracy wróciło tylko ok. 80 mln spośród prawie 300 mln pracowników napływowych w kraju.

Do północy ze środy na czwartek w całych Chinach kontynentalnych potwierdzono łącznie ponad 74,5 tys. infekcji koronawirusem, z czego 2118 osób zmarło, a ponad 16 tys. wyzdrowiało i wyszło już ze szpitali – przekazała komisja zdrowia. Większość zakażeń i zgonów stwierdzono w prowincji Hubei. Koronawirus wywołuje śmiertelnie niebezpieczne zapalenie płuc.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts