Bruksela wygraża palcem za imigrantów. Szef Eurogrupy chce, aby Polsce dać mniej euro

Możliwe, że część budżetu UE, która idzie na wsparcie Polski, Czech i Węgier, powinna być oddana Turcji, która pomaga osobom ubiegającym się o azyl – zagroził Holender Jeroen Dijsselbloem będą

Matthias Sebulke /sxc.hu
Możliwe, że część budżetu UE, która idzie na wsparcie Polski, Czech i Węgier, powinna być oddana Turcji, która pomaga osobom ubiegającym się o azyl – zagroził Holender Jeroen Dijsselbloem będący szefem Eurogrupy, organu UE zrzeszającego ministrów finansów strefy euro.

Swoje groźby pod adresem Polski, Czech i Węgier Dijsselbloem wypowiedział w rozmowie z holenderską gazetą „Libelle Nieuwscafé”. Według niemieckiej rozgłośni Deutsche Welle zapowiedź lewicowego polityka ws. obcięcia środków unijnych dla krajów członkowskich padła „po wygranej w niedzielnych wyborach parlamentarnych w Polsce partii Prawo i Sprawiedliwość”. „PiS oparło swoją kampanię wyborczą na strachu przed napływem imigrantów do Europy” – uważa DW.

Wypowiedź Dijsselbloema, w której polityk straszy kraje Europy Środkowej obcięciem środków unijnych, nie była pierwsza. Wcześniej podjęciem takich kroków grozili Polakom, Czechom i Węgrom
m.in. szef Parlamentu Europejskiego Martin Schulz i minister spraw wewnętrznych Niemiec Thomas de Maizière.


Tymczasem Berlin zamierza pomóc Słowenii. Po tym, jak władze w Lublanie wezwały w sobotę Unię Europejską do szybkiego podjęcia działań w celu zahamowania napływu imigrantów do krajów członkowskich, podczas poniedziałkowego spotkania w Brukseli dziesięciu krajów UE podjęto decyzję o wysłaniu do tego kraju w ciągu tygodnia 400 policjantów. Nie wiadomo jeszcze, ilu z nich wyśle tam Berlin, ale już teraz decyzja niemieckich władz wywołuje protesty. Głos w sprawie zabrał bowiem tamtejszy Związek Zawodowy Policjantów, który ocenił, że nie ma w rezerwie ludzi, a funkcjonariusze są przeciążeni obowiązkami w związku z gigantyczną masą przybyszów, którzy starają się w tym kraju o uzyskanie azylu. Niemiecka policja podała, że w poniedziałek tylko w regionie bawarskiego miasta Pasawa przybyło z Austrii 8 tys. migrantów, a władze w Wiedniu nie uprzedziły Niemców o ich przyjeździe.

We wtorek szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker podkreślił, że UE kończą się fundusze na walkę z kryzysem migracyjnym i zaapelował do państw członkowskich, by podjęły decyzję w sprawie przeznaczania na ten cel większych środków.

Cały tekst w "Gazecie Polskiej Codziennie"

 

 


Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Aleksander Kłos
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo