Andrzej Duda złożył w czwartek przed Zgromadzeniem Narodowym przysięgę prezydencką i formalnie objął urząd prezydenta RP na drugą kadencję. Prezydent przyjął też zwierzchnictwo nad siłami Zbrojnymi RP. "Chcę być prezydentem polskich spraw, ważnych dla wszystkich Polaków" - zapowiedział w orędziu.

Na pytanie czy planowane są radykalne zmiany jeśli chodzi o szefostwo w Kancelarii Prezydenta, wskazał, że nie - będą zmiany indywidualne, nie zaś grupowe.

Prezydent powiedział jasno, że nie będzie zbiorowej dymisji. Będą zmiany indywidualne w toku kadencji

- wskazał. 

Przypomniał również, że w jego przekonaniu "warto zachować system, w którym premier jest odpowiedzialny za politykę europejską, prezydent - za sprawy bezpieczeństwa międzynarodowego, ONZ, NATO, sprawy globalne a MSZ jest wykonawcą tej polityki".

Natomiast o swojej przyszłości politycznej Szczerski mówił: "jestem po rozmowie z prezydentem, premierem i prezesem PiS, jeśli zachowamy wspomniany przeze mnie system, ja jestem gotowy pracować w kancelarii prezydenta".

Wcześniej Krzysztof Szczerski w rozmowie z Polską Agencją Prasową pytany o to, jak będzie wyglądała nowa Kancelaria Prezydenta i czy należy oczekiwać w niej dużych zmian stwierdził, że "zmiana in gremio, całościowa, wiąże się wyłącznie z sytuacją, kiedy ktoś przegrywa wybory i musi odejść".

Pan prezydent wygrał te wybory. Jeśli będzie dokonywał zmian w Kancelarii Prezydenta, to będą to zmiany indywidualne, wynikające z jego koncepcji oraz z planów poszczególnych ministrów, ale na pewno nie należy spodziewać się całościowej wymiany kierownictwa Kancelarii

- powiedział Szczerski.

Jak dodał, "na pewno będą zmiany indywidualne, ale one będą następowały z czasem". Wskazał, że w przypadku, gdy urzędujący prezydent uzyskuje reelekcję, nie ma okresu przejściowego, jak w sytuacji, gdy mamy do czynienia z prezydentem-elektem a jego poprzednik sprawuje urząd do czasu zaprzysiężenia nowego prezydenta. Jak wskazał Szczerski, ten okres, zwykle jest wykorzystywany przez prezydenta-elekta do kompletowania Kancelarii.

"Prezydent został wybrany niecały miesiąc temu. Między wyborami a rozpoczęciem drugiej kadencji była ogromna ilość pracy bieżącej, nie było tego czasu, który daje fakt bycia prezydentem-elektem. To powoduje, że zmiany dotyczące Kancelarii będą rozłożone w czasie"

- powiedział Szczerski.

Podkreślał również, że zaprzysiężenie prezydenta na drugą kadencję, to przede wszystkim święto demokracji i święto polskiego państwa, dlatego, że w tych trudnych czasach pandemii, gdzie wiele rzeczy na świecie jest odwoływanych, przekładanych, (wiele rzeczy) nie dochodzi do skutku, Polska i Polscy potrafili zorganizować wybory prezydenckie, w których była rekordowa frekwencja i duże zaangażowanie społeczne. Zrobiliśmy to bezpiecznie i w pełni demokratycznie.

Podkreślił, że w czwartek "w normalnym trybie i bez jakichkolwiek zakłóceń doszło do rozpoczęcia kolejnej kadencji prezydenta". "Pokazaliśmy, że nawet w czasach, gdy na świecie jest tyle niepewności, niepokoju, w Polsce wszystko przebiegło w sposób harmonijny, skuteczny i bardzo godny, a także dający Polakom pewność, że ich głos decyduje" - powiedział.

Według prezydenckiego ministra, fakt, że na stanowisku prezydenta mamy kontynuację a przed nami trzy lata bez żadnych zaplanowanych wyborów oznacza, że przyszłość polityczna w Polsce rysuje się stabilnie.

Możemy dziś mówić w Polsce o niskim poziomie niepewności politycznej. Kwestie ekonomiczne czy zdrowotne, to wyzwania stojące przed nami, ale jeśli chodzi o sytuację polityczną, to poziom niepewności wynosi dzisiaj w Polsce zero

- stwierdził szef gabinetu prezydenta RP.

Szczerski zaznaczył, że w czasie czwartkowych uroczystości związanych z zaprzysiężeniem, prezydent Duda jasno nakreślił linię programową na najbliższe lata, wskazując pięć obszarów: rodzina, praca, bezpieczeństwo, inwestycje oraz godność. "To będzie pięć lat aktywnej prezydentury, jeśli chodzi o rozwój Polski; rozwój, który nie zrywa z tradycją, z ładem społecznym. Jednocześnie z dużym naciskiem na bezpieczeństwo, które w dużej mierze wynika z wewnętrznej siły państwa, ale też z faktu, że Polska jest mocno osadzona w sojuszach i na arenie międzynarodowej" - podkreślił Szczerski.

Pytany, co będzie odróżniało drugą kadencję prezydenta Dudy od ostatnich pięciu lat sprawowania przez niego tego urzędu, powiedział, że "druga kadencja prezydenta Dudy będzie inna, bo inny jest świat wokół i Polska jest inna, a do tego doszedł bagaż doświadczeń prezydenta z pierwszej kadencji". "Ale jednocześnie będzie taka sama w tym sensie, że prezydent nikogo nie udawał a Polacy zweryfikowali tę pierwszą kadencję pozytywnie w czasie wyborów" - zaznaczył prezydencki minister.

"Pierwsza kadencja jest dla prezydenta - jak sam mówił - źródłem refleksji. Oczywistym jest, że druga kadencja będzie inna, ale jednocześnie to, co ją będzie łączyło z pierwszą, to wiarygodność"

- powiedział Szczerski. Jak zaznaczył, prezydent sam podkreślał, że nie ubiegał się o drugą kadencję udając kogoś innego.

"De facto te wybory były także rodzajem oceny pierwszej kadencji prezydenta Dudy. Prezydent nigdy się od pierwszej kadencji nie odcinał, nie mówił, że teraz będzie zupełnie inaczej, że będzie innym człowiekiem, albo że będzie mówił rzeczy, których nie mówił przez ostatnie pięć lat"

- zaznaczył Szczerski.