Dziś prezydent Andrzej Duda odebrał nagrodę Człowieka Roku 2019 "Tygodnika Solidarność".

- Dla nas, dla "Solidarności" jest wielkim wyróżnieniem, że przyznaliśmy panu prezydentowi tytuł Człowieka Roku "Tygodnika Solidarność". Ale tak faktycznie to nie za rok 2019, tylko za całokształt naszej wspaniałej współpracy przez ostatnie pięć lat

- mówił szef "S". Dodał, że jest przekonany, że ta współpraca będzie kontynuowana przez kolejne pięć lat.

Piotr Duda ocenił, że niektórzy kandydaci na urząd prezydenta nie są wiarygodni, "mają totalną amnezję, nie pamiętają, czy byli posłami, jak głosowali w Sejmie".

Szef "Solidarności" przypominał o podwyższeniu wieku emerytalnego przez rząd PO-PSL. Zapewnił, że ta decyzja nie była konsultowana ze związkami zawodowymi i społeczeństwem. Podkreślił, że związek zebrał prawie trzy miliony podpisów w sprawie referendum na temat wieku emerytalnego.

- Jak nas wszystkich potraktowano w Sejmie? W swoim wystąpieniu mówiłem jasno: kłamaliście rano, w południe, wieczorem. Donald Tusk: nie będzie podwyższenia wieku. Vincent-Rostowski: nie ma takiej potrzeby. Bronisław Komorowski: absolutnie nie ma takiej potrzeby. No i wystąpienie pana premiera: jak śmiecie pętaki przychodzić do Sejmu i prosić o referendum; my zadecydujemy, jaki będzie wiek emerytalny

 - mówił Piotr Duda.

- I pan kandydat Trzaskowski od tego nie ucieknie, bo on ma w DNA Platformę Obywatelską. Jest zatwardziałym liberałem

 - podkreślił szef "Solidarności". Wezwał kandydata KO, by przyznał, że podniesie wiek emerytalny, jeśli zostanie prezydentem.

Piotr Duda krytykował również ministra pracy i polityki społecznej w rządzie PO-PSL, a obecnie kandydata na prezydenta Władysława Kosiniaka-Kamysza. "Biedaczek powiedział, że absolutnie się pomylił i zmienił zdanie. To znaczy, jak zmienił zdanie raz, to zmieni drugi, piąty i dziesiąty" - powiedział Duda. 

Szef "Solidarności" zwrócił się do przyszłych emerytów, by poszli głosować, bo - jak powiedział - jeśli wyborów nie wygra Andrzej Duda, wiek emerytalny zostanie podniesiony. Do poparcia obecnego prezydenta Piotr Duda zachęcał również pracowników handlu, którym zależy na wolnych niedzielach, oraz pracowników ochrony i firm sprzątających, którzy chcą minimalnych stawek godzinowych.