Miroslav Radović to nowy kapitan Legii Warszawa. Serbski pomocnik gra w Legii ponad 10 lat, z przerwą na nieudany wyjazd do Chin, a w klubie z Łazienkowskiej jest prawdziwą instytucją. Nic więc dziwnego, że po wyjeździe Jakuba Rzeźniczaka do Azerbejdżanu, opaska trafiła właśnie do „Rado”.

W Legii nie ma demokracji - kapitana wybiera Jacek Magiera. Trener Wojskowych zdecydował, że ze względu na staż i pozycję w drużynie funkcję tę będzie Radović. - Miro Radovicia nikomu nie trzeba przedstawiać. To legenda Legii, piłkarz który odniósł z nią mnóstwo sukcesów - tłumaczy wybór „Magic”. - Pełnienie funkcji kapitana to odpowiedzialność, a nie tylko wyprowadzanie drużyny na boisko, wymiana proporczykami czy przybicie piątek. To też kwestia postawy na murawie i w szatni, ale i staż w zespole i świadomość wartości klubu. To stawiam na pierwszym miejscu - dodaje szkoleniowiec.

Radovicia próżno jednak szukać obecnie w składzie Legii. Doświadczony pomocnik od początku przygotowań do sezonu boryka się z kontuzją kolana i nie wiadomo, kiedy będzie gotowy do gry. - To jeszcze potrwa. Ciężko powiedzieć, za ile będę w stu procentach zdrowy - mówi GPC zawodnik. W efekcie Magiera przedstawił zaciekawionym kibicom całą kapitańską hierarchię w zespole. I tak rolę zastępcy Radovicia będzie od teraz pełnił Artur Jędrzejczyk, który w roli kapitana wystąpił już w meczu o Superpuchar czy w starciach z IFK Mariehamn. Jeśli z jakichś powodów także występ „Jędzy” będzie zagrożony, zastąpi go jeden z członków rady drużyny - Michał Kucharczyk, Michał Kopczyński, albo Arkadiusz Malarz.

- Wszyscy wymienieni piłkarze to ludzie związani z Legią, którzy mają wziąć odpowiedzialność za to jak funkcjonuje szatnia. „Jędza” dołączył do nas niedawno (zimą ubiegłego roku - przyp. GPC), ale wcześniej wiele lat był w Legii, jest reprezentantem Polski z dużym szacunkiem u kolegów z drużyny i kibiców. Michał Kopczyński to nasz wychowanek, związany z Legią od najmłodszych lat, a „Kuchy” to legionista z krwi i kości, który ma świetne statystyki meczowe i bramkowe. Z kolei Arek Malarz imponuje doświadczeniem i ma duży wpływ na zespół w szatni. Legię będą wyprowadzać na boisko piłkarze, którzy na to zasługują. To klub, który potrzebuje silnych osobowości - wyjaśnia Magiera.


Poprzednim kapitanem Legii był Jakub Rzeźniczak, który jednak wybrał transfer do Karabachu Agdam. Przed nim funkcję tę pełnili m.in. Ivica Vrdoljak i Michał Żewłakow.