2 sierpnia 1944 r. Powstańcy zdobyli redutę Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych (PWPW). Budynek PWPW stanowił najdalej wysunięty na północ bastion powstańczej Starówki, a jego obrońcy przez prawie miesiąc skutecznie odpierali ataki hitlerowców. W miniony wtorek, równo 72 lata, po tych wydarzeniach odbyły się obchody upamiętniające walki o redutę.
 
Dzień po rozpoczęciu Powstania Warszawskiego uczestnicy walk zdobyli jeden z najważniejszych budynków strategicznych w stolicy – Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych. W jej piwnicach zorganizowane były magazyny żywnościowe dla Powstańców oraz Podziemna Wytwórnia Banknotów. Głównym jej zadaniem było dostarczanie Armii Krajowej dokumentów legalizacyjnych oraz fałszowanie banknotów.
 
Co roku, podczas sierpniowych uroczystości, na terenie PWPW organizowane są obchody upamiętniające te heroiczne walki, a udział w nich biorą przedstawiciele władz oraz sami powstańcy.

Atmosfera Powstania Warszawskiego była tak wyjątkowa, że porywała do walk ludzi z najróżniejszych grup społecznych. Mimo ogromnej przewagi militarnej Niemców, przez 26 dni nie potrafili nas złamać 

- mówi „Codziennej” Juliusz Kulesza ps. „Julek”, jeden z najmłodszych uczestników walk o PWPW. W momencie wybuchu Powstania Warszawskiego miał zaledwie 16 lat. Jak dodaje, gdy spotyka się z młodymi ludźmi biorącymi udział w rekonstrukcjach i interesującymi się historią powstania wierzy, że pamięć o nich – powstańcach – przetrwa i będzie pielęgnowana.
 
Głos podczas obchodów zabrał również obecny prezes PWPW Piotr Woyciechowski. W swoim przemówieniu powiedział, że z rozkazu fuhrera, którego nazwiska nie wymieni, Warszawa była jedynym miastem w Europie, które było skazane na śmierć. Dodał również, że pamięć o nim powinna być przeklęta.
 
Walki o redutę trwały od 2 do 28 sierpnia, a w kulminacyjnym momencie udział w nich brało ponad 600 powstańców.