Prezydent Andrzej Duda przebywa z wizytą na Słowacji. Spotkał się z prezydentem Słowacji Andrejem Kiską, z premierem Robertem Fico, z wiceprzewodniczącym Rady Narodowej Republiki Słowackiej Bélą Bugárą. Głównymi tematami rozmów były prezydencja Słowacji w Unii Europejskiej oraz przewodnictwo Polski w Grupie Wyszehradzkiej (V4).
 
Dwudniowa wizyta prezydenta w Bratysławie rozpoczęła się we środę. Andrzej Duda spotkał się z prezydentem Słowacji Andrejem Kiską.
Andrzej Duda nawiązał do Brexitu. Mówił, że decyzja Brytyjczyków pokazuje, że społeczeństwa będące we wspólnocie dłużej niż Polska, chcą by UE była taka jak u korzeni.

Chcą Unii, która zbudowała ich potęgę gospodarczą, która pomaga i daje wolność, a nie taką, która przeszkadza i nakazuje

– mówił prezydent.



Dodał, że w tym kierunku będą składane postulaty. Będą zacieśniały współpracę w ramach Grupy Wyszehradzkiej i Unii Europejskiej. Prezydenci zgodzili się co do tego, że w sprawie Brexitu potrzebny jest spokój i refleksja.

Prezydent spotkał się z premierem Słowacji.



Andrzej Duda wraz z Andrejem Kiską złożyli wieńce przed Bramą Wolności.

W symbolicznym miejscu, gdzie stoi Brama Wolności, w czasach komunistycznych spotykał się Wschód z Zachodem. Było to miejsce, gdzie Żelazna Kurtyna dzieliła kraje i narody. Słowacka Brama Wolności przypomina słowa z hymnu polskiej Solidarności napisane przez Jerzego Narbutta: "A jeśli ktoś nasz polski dom zapali, to każdy z nas gotowy musi być, bo lepiej byśmy stojąc umierali, niż mamy klęcząc na kolanach żyć"

- powiedział prezydent.

Jesteśmy tu w przededniu objęcia prezydencji w Unii Europejskiej przez Słowację, a przez Polskę przewodnictwa w Grupie Wyszehradzkiej, by podkreślić, że dla Polski i Słowacji wartości unijne, takie jak wolność przemieszczania się osób, są ogromnie ważne

– powiedział Andrzej Duda.