"Badania nowej odmiany w Instytucie Parazytologii trwają, więc na razie nie chodzi o kategoryczne wnioski" - dodał.

Mutafczijski wyjawił, że władze medyczne sprzeciwiają się szybkiemu rozluźnianiu restrykcji; według nich lokale gastronomiczne można otworzyć najwcześniej w lutym, a kluby i dyskoteki dopiero w marcu.

Tymczasem premier Bojko Borisow nalega, by na początku przyszłego tygodnia otwarte zostały szkoły dla starszych uczniów, restauracje, siłownie, sale sportowe oraz kursy nauki tańców. Zdaniem premiera niski poziom zakażeń w ostatnich kilku tygodniach daje do tego podstawę.

Właściciele lokali, siłowni i innych zamkniętych obiektów powołują się na ogromne straty. Według prezesa stowarzyszenia restauratorów Ryszarda Alibegowa jedna trzecia lokali już splajtowała i nigdy się nie otworzy. Są podejmowane próby sprzedaży biznesów, lecz chętnych na kupno nie ma.

Dane Krajowego Instytutu Statystycznego mówią, że od marca 2020 r. do 17 stycznia b.r. w kraju zarejestrowano 404 tys. bezrobotnych, przeważnie z branż turystyki, obsługi, gastronomii. Tylko w dniach od 11 do 17 stycznia b.r. zarejestrowano 7600 nowych bezrobotnych.

W ciągu ostatniej doby w Bułgarii stwierdzono 570 zakażeń, 82 osoby zmarły. W szpitalach leczonych jest 3312 osób, w tym 329 na wydziałach intensywnej terapii. Wyzdrowiało 164 255 osób z ogólnej liczby 212 383 zarażonych od marca 2020.