Agresywny 31-latek w autobusie. Wymachiwał siekierą i nożem

Siekiera; zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/Calua

  

Policyjni wywiadowcy zatrzymali 31-latka, który w Łodzi podróżował autobusem mając ze sobą siekierę i nóż. W trakcie interwencji konieczne było użycie paralizatora wobec agresywnego mężczyzny, który stwarzał zagrożenie dla otoczenia.

W miniony poniedziałek około godziny 18:00, policyjni wywiadowcy zostali poinformowani, że autobusem linii 96 podróżuje pobudzony mężczyzna, który awanturuje się i wymachuje siekierą. Funkcjonariusze niezwłocznie pojechali w rejon skrzyżowania ulic Śmigłego Rydza i Milionowej, gdzie w pustym autobusie zastali 31-latka.

- Na widok policjantów mężczyzna zareagował agresywnie. Zaczął ich wyzywać, po czym sięgnął po nóż i siekierę leżące na siedzeniu obok niego. Nie widząc innego sposobu powstrzymania pobudzonego pasażera, funkcjonariusze zostali zmuszeni do użycia policyjnego paralizatora. Mężczyzna został obezwładniony i zatrzymany. Jak wynika z relacji innych pasażerów, 31-latek stał się agresywny po tym, jak kierowca autobusu zwrócił mu uwagę, żeby nie zapalał papierosa

- relacjonuje łódzka policja.

Mężczyzna miał zacząć wówczas ubliżać kierowcy i innym pasażerom, a także grozić im pozbawieniem życia. Okazało się, że agresywny pasażer w przeszłości był notowany. Teraz - w świetle prawa - za znieważenie funkcjonariuszy i kierowania gróźb karalnych grozi mu do 3 lat więzienia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: lodzka.policja.gov.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Astronomiczne ceny maseczek i środków dezynfekcyjnych. "Bogacenie się na strachu ludzi"

/ zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/@Kreuz_und_Quer

  

Nawet o 1700 proc. podrożały we Włoszech środki dezynfekcyjne i maseczki ochronne z powodu alertu wywołanego przez koronawirusa - ostrzega organizacja obrony praw konsumentów. Rekordowe podwyżki zaobserwowała ona na wielu popularnych portalach sprzedaży internetowej.

Alarm we Włoszech wybuchł po tym, gdy na północy w ciągu kilku dni stwierdzono ponad 150 przypadków zachorowań. Zmarły trzy osoby zakażone groźnym wirusem. Liczba chorych stale rośnie, a w wielu rejonach kraju ludzie zaczęli masowo kupować środki dezynfekujące do rąk i maseczki ochronne. Zaczyna ich brakować w sprzedaży.

Handel nimi kwitnie natomiast w internecie, gdzie popyt na takie artykuły wciąż rośnie- zauważyło konsumenckie stowarzyszenie Codacons. Jego działacze przygotowali zawiadomienie do prokuratury i Gwardii Finansowej w związku z licznymi przypadkami spekulacji w sieci.

- Produkty związane z kryzysem z koronawirusem w tle osiągają astronomiczne ceny

- powiedział prezes Codacons Carlo Rienzi, cytowany przez media. Podał przykład popularnego płynu do dezynfekcji rąk, który w sklepie kosztuje 3 euro. W sieci osiąga zaś w tych dniach cenę ponad 22 euro, co oznacza podwyżkę o 650 proc.

Jeszcze bardziej zdrożały zwykłe maseczki ochronne. Przed obecnym rozwojem choroby sprzedawane były w cenie 10 eurocentów za sztukę, teraz kosztują prawie 1,80 euro.

Rekordowej sumy 189 euro żądają internetowi sprzedawcy za specjalne maseczki z zaworkiem, reklamowane jako "doskonałe przeciwko koronawirusowi".

- To haniebna spekulacja, której celem jest to, aby wzbogacać się na strachu ludzi

- oświadczył prezes organizacji obrony praw konsumentów. We wniosku domaga się zamknięcia stron oferujących produkty po takich zawyżonych cenach.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts