Telewizja TVE oraz dziennik "AS" wskazują, że pochodzący z Polski zwycięzca plebiscytu mógł w dobiegającym końca roku poszczycić się nie tylko dużą skutecznością, ale m.in. tytułami mistrza Niemiec, zdobywcy Pucharu oraz Superpucharu Europy.

"On jest po prostu najlepszy" - ocenił madrycki "AS", podkreślając, że w tegorocznym plebiscycie za Polakiem uplasował się grający wcześniej w Realu Madryt Portugalczyk Cristiano Ronaldo, a także napastnik FC Barcelona Lionel Messi.

Zarówno "AS", jak i dziennik "Marca" zwracają uwagę na stosunkowo słabą postawę w tym roku obu dotychczasowych potentatów piłkarskich plebiscytów. Przypominają, że od ponad dekady zostały one zdominowane przez rywalizację Messiego z Ronaldo.

"Polski napastnik zdobył w kończącym się roku aż pięć tytułów, a także zwyciężył w klasyfikacji strzelców Ligi Mistrzów oraz Bundesligi"

- napisał "AS".

Stołeczna gazeta wskazuje, że tegoroczny tytuł "The Best" dla Lewandowskiego jest "czymś bezdyskusyjnym", a Polak zdobył w tym roku praktycznie wszystko, co było możliwe do zdobycia dla światowej klasy piłkarza.

"Ten sukces dojrzewał przez kilka lat (...), teraz był wreszcie spodziewany"

- podsumowała hiszpańska gazeta.

Z kolei dziennik "Marca" odnotowuje, że dystans dzielący w tegorocznej klasyfikacji Lewandowskiego od Ronaldo i Messiego był bardzo duży.

"Cadena Ser" tymczasem koncentruje się na "niebywałej skuteczności" Lewandowskiego. Nazywa ją "szaloną", a postawę w tegorocznych meczach Polaka trudną do skopiowania

„Dotarł do celu swoich marzeń”

Niemieckie media nie są zaskoczone wyborem Polaka na najlepszego piłkarza roku. Przedstawiają jego sylwetkę, przypominają osiągnięcia w 2020 roku, ale i przypominają przeszłość.

"Kiedyś krytykowany za egoizm, teraz najbardziej wszechstronny napastnik na świecie. W Bayernie Monachium rozwinął się na piłkarza, na którym zawsze można polegać. Stał się gigantem strzelającym bramki na zawołanie. Jest piłkarzem, który niemal zawsze podejmuje dobre decyzje"

- napisał portal n-tv.de.

Na tej samej stronie można przeczytać, że Lewandowski miał znacznie trudniejszą drogę do pokonania niż pozostali finaliści Portugalczyk Cristiano Ronaldo i Argentyńczyk Lionel Messi. "Bo on sukcesy może zdobywać tylko z klubem. Na poziomie reprezentacyjnym nie był w stanie dorównać rywalom".

Dziennikarz przyznaje rację, że może w finale Ligi Mistrzów Polak nie zdobył decydującego gola, ale... "gdyby nie Lewandowski, Bayern w tym finale w ogóle by nie grał. Bayern był tak brutalnie skuteczny, bo miał tak perfekcyjnego gracza jak Lewandowski".

"Ma 32 lata i dotarł do celu swoich marzeń. Perfekcyjny sezon zakończony perfekcyjnym wieczorem. Nikt nie ma wątpliwości - Polak na to wyróżnienie ciężko zapracował"

- można przeczytać na sport1.de. Portal przypomniał: "Zdobył hat-tricka na boisku i poza nim. Został wybrany najlepszym piłkarze Bundesligi, Europy i świata".

"W końcu to ma i może być z tego dumny" - skomentował tz.de.

"Zwycięstwo Lewandowskiego w tak prestiżowym plebiscycie jest premierą. Po raz pierwszy triumfował piłkarz Bundesligi, po raz pierwszy jest to Polak" - zauważyła gazeta "Die Zeit".

Dziennik "Bild" także docenił wyczyn polskiego napastnika.

"Wygrać w erze Messiego i Ronaldo to coś więcej niż wyróżnienie"

- napisał, ale skupił się w dużej mierze na... porażce Hansiego Flicka. Trener Bayernu Monachium nie dostał wyróżnienia. Uznano, że lepszym szkoleniowcem w 2020 roku był pracujący w Liverpoolu Juergen Klopp. "To chyba największa niespodzianka tej gali" - oceniono.

W plebiscycie FIFA uczestniczą selekcjonerzy i kapitanowie drużyn narodowych, dziennikarze, a także internauci. Każda z głosujących grup ma 25-procentowy udział w końcowym wyniku.

Nagrodę Lewandowskiemu wręczył osobiście w Monachium prezydent Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej Gianni Infantino.

32-letni Polak został wybrany także do najlepszej męskiej drużyny roku