"Antysystemowy" Kukiz komentuje start Hołowni. "Jego wystąpienie trudno nazwać programem"

Szymon Hołownia / By Silar - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=84458905

  

- Z sympatią odnoszę się do każdego kandydata, który jest spoza establishmentu, a który jednocześnie niesie ze sobą program zmian ustrojowych, a nie wiem czy takie rzeczy ma w programie Szymon Hołownia. Jedyne przesłanie, które do mnie trafia to "jestem spoza partii, czyli jestem fajny" - mówi Paweł Kukiz.

Dziennikarz Szymon Hołownia ogłosił w niedzielę w Gdańsku, że zamierza kandydować w wyborach prezydenckich. Zapowiedział, że chciałby być prezydentem wszystkich Polaków, a nie wyborców jednej partii. Zadeklarował też, że chce przyjaznego rozdziału Kościoła od państwa.

W rozmowie z PAP do kandydatury Hołowni odniósł się Paweł Kukiz.

- Z sympatią odnoszę się do każdego kandydata, który jest spoza establishmentu, a który jednocześnie niesie ze sobą program zmian ustrojowych, widzi problem w relacji państwo-obywatel, który nie chce naprawiać systemu, ale go zmienić, a nie mam pojęcia czy takie rzeczy ma w programie Szymon Hołownia

 - powiedział.

Przyznał też, że niedzielne wystąpienie Hołowni trudno nazwać programem, to raczej komunikat.

- Jedyne przesłanie, które do mnie trafia od niego to: "ja jestem spoza partii, czyli jestem fajny"

 - stwierdził. "Prędzej czy później człowiek, który wchodzi w politykę, musi się z tym systemem zmierzyć" - dodał.

- Nie słyszę u niego szczegółowej drogi do pojednania obywatelskiego, o którym mówił. Dla mnie to są kluczowe sprawy, aby doszło do pojednania między Polakami, ale do tego trzeba zmienić ordynację wyborczą, trzeba wprowadzić referenda obligatoryjne, trzeba odpartyjnić system, bo samo "nie bycie" członkiem partii nie oznacza odpartyjnienia. System mogą odpartyjnić tylko zmiany ustrojowe, o których mówię od lat

 - podkreślił Kukiz.

- Zawsze będę popierał tych kandydatów, którzy niosą ze sobą postulaty zmian ustrojowych. Jak na razie jedyną taką osobą, która zamierza kandydować, ale na ostateczne potwierdzenie jeszcze czekamy, jest prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz

 - powiedział. Dodał, że będzie "przeszczęśliwy", jak takie postulaty będzie miał także Hołownia.

Kukiz kandydując w 2015 r. w wyborach prezydenckich uzyskał trzy miliony głosów, co przełożyło się na trzeci wynik - 20,8 proc. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Bloomberg pisze o uroczystościach w Izraelu. Podkreśla „godną uwagi nieobecność Andrzeja Dudy”

prezydent Andrzej Duda / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

W Izraelu 75. rocznica wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz będzie się odznaczać ponurymi przemówieniami, chwilą ciszy, obecnością wielu światowych przywódców i godną uwagi nieobecnością jednego: polskiego prezydenta Andrzeja Dudy - odnotowuje w Bloombergu Eli Lake.

Jak podkreśla autor artykułu, kontrowersje rozpoczęły się, gdy prezydent Izraela Reuven Rivlin nie zgodził się na siedmiominutowe przemówienie prezydenta Andrzeja Dudy podczas organizowanego w Jerozolimie Światowego Forum Holokaustu. Czas na przemowę dostał z kolei prezydent Rosji Władimir Putin, który od pewnego czasu szerzy kłamstwa historyczne o tym, że Polska miała być rzekomo współodpowiedzialna za Holokoaust.

[polecam:https://niezalezna.pl/306611-niemiecki-dziennik-przypomina-polska-byla-pierwsza-ofiara-ii-wojny-swiatowej]

Po tym, jak Rivlin odrzucił Dudę, interweniowali urzędnicy USA. Byli wśród nich ambasador USA w Izraelu, David Friedman i Tom Rose, starszy doradca wiceprezydenta Mike'a Pence'a, który również będzie uczestniczył w ceremonii

- czytamy.

Tom Rose powiedział dziennikarzom Bloomberga, że strona amerykańska jest rozczarowana i trudno im nie zrozumieć decyzji polskiego prezydenta.

„To był trudny okres kilku lat w stosunkach polsko-izraelskich i podwójnie godne ubolewania jest to, że osoba, która pracowała ciężej niż ktokolwiek inny, by naprawić rozłam, jest osobą publicznie zniesławianą przez prezydenta Izraela"

- podkreślił Rose.

Eli Lake podsumowuje, że decyzja Izraela, może dać temu państwu krótkoterminową korzyść, jednak na dłuższą metę nie jest to decyzja leżąca w interesie Izraela.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts