Będzie rekord? W Krakowie powstaje najdłuższa flaga Polski. Ma mieć ponad 2 km długości

/ Marcin Pegaz/Gazeta Polska

2 maja między świętami państwowymi: 1 maja (zwanym Świętem Pracy) i 3 maja (Świętem Narodowym 3 Maja) obchodzony jest Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej. Tego samego dnia obchodzony jest Dzień Polonii i Polaków za Granicą. Nietypowy pomysł świętowania proponuje wojewoda małopolski Piotr Ćwik oraz Komend Krakowskiej Chorągwi Związku Harcerstwa Polskiego. Chodzi o próbę pobicia rekordu Polski na najdłuższą flagę państwową.

Jak się dowiedzieliśmy, aby wziąć udział w tym przedsięwzięciu należy 2 maja, w Dniu Flagi Rzeczypospolitej Polskiej, w samo południe przyjść pod Bramę Floriańską. To właśnie tam rozpocznie się całą akcja.

Bicie rekordu nie będzie łatwe. Jak się okazuje do ustanowienia nowego rekordu potrzebna będzie flaga o długości przekraczającej dwa kilometry. Oznacza to, że biało-czerwona flaga o takiej długości będzie w stanie pokryć całą Drogę Królewską aż do Wawelu.

Inicjatorzy całej akcji podkreślają, że do rozwinięcia całej flagi potrzebnych będzie wiele osób. Organizatorzy liczą zarówno na krakowian, jak na turystów. W związku z planowaną na ten dzień próbą pobicia rekordu Polski przygotowano również szereg innych atrakcji. Ze wstępnych założeń wynika, że po godzinie od rozpoczęcia rozwijania, flaga dotrze pod Zamek Królewski na Wawelu.

- Radosne świętowanie może przybierać różne formy, byle okazało się skuteczne w angażowaniu jak największej liczby ludzi. To oni powinni bowiem czuć się gospodarzami świąt państwowych, skoro są suwerenem. Ciekawe, z jakim przyjęciem spotka się propozycja pobicia rekordu Polski na najdłuższą flagę państwową wysunięta przez wojewodę małopolskiego Piotra Ćwika oraz Komendę Krakowskiej Chorągwi Związku Harcerstwa Polskiego. Podoba mi się taka forma obchodzenia nowego święta w naszym kalendarzu: bez pompy i zadęcia, na wesoło, pomysłowo, oryginalnie – mówi portalowi niezalezna.pl dr Jerzy Bukowski, rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie.

Przy okazji tak ciekawej inicjatywy, warto przypomnieć historię święta flagi RP. Zostało ono ustanowione w 2004 roku. Wybór tego dnia nie był przypadkowy. chodziło o dzień w którym Polakom towarzyszą refleksje o szczytnych kartach historii Polski, wypełnienie wolnego dnia pomiędzy świętami narodowymi, oraz podkreślenie obchodów Światowego Dnia Polonii.

Skąd wywodzą się polskie barwy narodowe i kiedy właściwie powstała biało-czerwona flaga?
Historycznie polskie barwy narodowe wywodzą się z barw herbu Królestwa Polskiego i herbu Wielkiego Księstwa Litewskiego. Zgodnie z wyjaśnieniem symboliki polskiej flagi, biel pochodzi od bieli orła, będącego godłem Polski oraz bieli Pogoni - rycerza galopującego na koniu, będącego godłem Litwy. Oba te godła znajdują się na czerwonych tłach tarcz herbowych. Z tego właśnie względu na polskiej fladze biel znalazła się u góry, ponieważ w heraldyce RP ważniejszy jest kolor godła niż tła.

Na długo oficjalnym ustanowieniem polskiej flagi, biało-czerwone barwy uznano za barwy narodowe. Miało to miejsce dokładnie 3 maja 1792 roku – w pierwszą rocznicę uchwalenia Konstytucji. Jak relacjonowali kronikarze, wówczas damy występowały w białych sukniach przepasanych czerwonymi wstęgami, a mężczyźni nosili biało-czerwone szarfy. Pierwsza informacja o oficjalnych barwach narodowych pojawia się w prawodawstwie Rzeczypospolitej dopiero 7 lutego 1831 roku.

Na pojawienie się polskiej flagi trzeba było jednak czekać znacznie dłużej. Oficjalnie ustanowiona została ona dopiero w 1919 roku i od tego czasu kilka razy zmieniała swoją kolorystykę. Początkowo miała odcień karmazynu, później jednak jego miejsce zajął cynober. Wszystko zostało dokładnie sprecyzowane dopiero w 1980 r., gdy ostatecznie ustalono kolorystykę. W 1955 r. uznano oficjalnie flagę i godło narodowe (wówczas jednak był to orzeł bez korony).

Nie bez znaczenia pozostaje również wybór 2 maja, na święto flagi Rzeczypospolitej. Jednym z powodów jest fakt, że w czasach PRL robiono wszystko, aby właśnie tego dnia zdejmowano po 1 maja flagi państwowe, by nie były widoczne w dniu zniesionego przez władze komunistyczne Święta Konstytucji 3 Maja. Święto flagi zostało wprowadzone nowelą ustawy z 20 lutego 2004 roku o godle, barwach i hymnie RP. Jednocześnie 2 maja obchodzony jest Dzień Polonii i Polaków za Granicą.

Dzień Flagi RP obchodzony jest w przeddzień Święta Konstytucji 3 Maja z dwóch powodów historycznych:

- W czasach PRL w tym dniu zdejmowano po 1 maja flagi państwowe, by nie były widoczne w dniu zniesionego przez władze komunistyczne Święta Konstytucji 3 Maja.

- Dnia 2 maja w 1945 r. polscy żołnierze zdobywający stolicę hitlerowskich Niemiec umieścili biało-czerwoną flagę na Kolumnie Zwycięstwa - Siegessäule oraz na Reichstagu w Berlinie.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Adamowicz o ściekach: to nie katastrofa

/ PP Group in the CoR; creativecommons.org/licenses/by/2.0/deed.en

- Awaria przepompowni ścieków w Gdańsku to nie jest katastrofa ekologiczna. To są ścieki komunalne, nie przemysłowe - powiedział prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Polityk nie ma sobie nic do zarzucenia także w kwestiach swych niejasnych finansów, czyli 36 kont. Bo - jak twierdzi - to rachunki, a nie konta.

Adamowicz, który był wieczorem gościem TVN 24, został zapytany m.in. o awarię przepompowni ścieków Ołowianka w Gdańsku. Na skutek awarii do piątku trwał awaryjny zrzut ścieków do Motławy i Zatoki Gdańskiej.

"Tylko przez dwie i pół doby dokonaliśmy z konieczności, z przymusu, zrzutu do rzeki Motławy. Jedynie 5 proc. objętości tej rzeki było zajęte przez ścieki. To była jedyna możliwość techniczna, aby nie doprowadzić do lokalnych podtopień ściekami mieszkańców Gdańska"

- powiedział Adamowicz. "Dwie i pół doby to nie jest katastrofa ekologiczna. (...) to są ścieki komunalne, nie przemysłowe" - podkreślał prezydent Gdańska.

Zaznaczył, że według komunikatu wojewódzkiej stacji sanepidu, sytuacja na plażach jest dobra. "Sądzę, że jeszcze kilka dni i ta sytuacja powróci do tej sytuacji przed awarią" - dodał.

"Co do przyczyn - prokuratura prowadzi postępowanie wyjaśniające. Również jest powołana przez prezydenta Gdańska komisja, ale również i wewnątrz Saur Neptun Gdańsk, czyli firmy, która jest operatorem całego systemu wodociągowo-kanalizacyjnego na terenie miasta Gdańska, Sopotu oraz okolicznych gmin, również oni badają te przyczyny"

- zapewniał. Zaznaczył także, że obecnie trudno jest powiedzieć "czy człowiek zawinił, czy system".

Adamowicz podkreślił, że dopóki niezależni eksperci nie wyjaśnią przyczyn awarii nie można mówić o nakładaniu kar, choć kontrakt między miastem Gdańsk a firmą Saur Neptun Gdańsk, operatorem sieci, przewiduje taką możliwość.

Podczas wywiadu w TVN24 prezydenta Gdańska zapytano też o sprawę jego oświadczeń majątkowych, m.in. o to po co mu 36 kont bankowych. Tutaj tłumaczenia były równie przekonujące. "To nie są konta, tylko rachunki (...) To są rachunki techniczne, a nie konta" - wyjaśnił Adamowicz. "Jeżeli mam kilka kredytów we frankach, należę do jednego z miliona Polaków, którzy wzięli kredyt we frankach, to automatycznie bank oczekuje ode mnie iluś tam rachunków (...). Robię to, co banki oczekują ode mnie jako klienta" - dodał.

Zapewnił, że jest "w pełni przezroczysty". "Jestem niewinny i tę niewinność udowodniam i udowodnię przed sądem" - podkreślił.

Adamowicz jest oskarżony o podanie nieprawdziwych danych w oświadczeniach majątkowych w latach 2010-2012.

Źródło: TVN24, niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl