Ludowcy jak krokodyle
Od piątku politycy PSL wylewają krokodyle łzy.
Od piątku politycy PSL wylewają krokodyle łzy.
Gdyby powtórzyła się zima stulecia z dwumetrowymi zaspami i mrozem od końca grudnia do marca, to dla państwa oznaczałoby to serię wstrząsów.
Spełniły się najczarniejsze przewidywania komentatorów, którzy przepowiadali, że wprowadzenie systemu kaucyjnego spowoduje podwyżki odbioru śmieci komunalnych. Ceny podniosło kilkadziesiąt gmin w Polsce. Jakby tego było mało, ustawę o systemie kaucyjnym już trzeba było zmieniać. – Wszystko było nieprzygotowane. Miała być ustawa o rozszerzonej odpowiedzialności producenta, a wbrew zapowiedziom nadal jej nie ma. Wszystko generuje koszty dla obywateli – mówi nam Paweł Sałek z PiS.
Komitet Obrony Demokracji, Akcja Demokracja, Strajk Kobiet, Obywatele RP, Obywatele RP – to nazwy, które w czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości słyszeliśmy niemal codziennie. Mimo że często w sprawach, o które walczyli ci aktywiści, nierzadko nic się nie zmieniło, to jednak dziś o ich działalności nie słyszymy. Ostatnio przypomnieli o sobie, gdy uczestniczyli w półtajnym spotkaniu z ministrem Waldemarem Żurkiem, na którym płaszczyli się przed prokuratorem nie chcąc ponosić konsekwencji swoich działań z przeszłości.
Prezydencja Rady Europejskiej i przedstawiciele Parlamentu Europejskiego osiągnęli porozumienie w sprawie wprowadzenia wiążącego pośredniego celu klimatycznego na rok 2040, czyli 90 proc. redukcji emisji netto gazów cieplarnianych w porównaniu z poziomami z 1990 r. – To kompletnie nierealny cel, który jest podejmowany w momencie, gdy świat się z polityki klimatycznej wycofuje – alarmuje Anna Zalewska.