Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Nisztor
25.04.2024 07:00

Likwidacja CBA w prezencie dla Tuska

Likwidacja Centralnego Biura Antykorupcyjnego od początku jest jednym z priorytetów koalicji 13 grudnia. Powód? Rzekome upolitycznienie tej służby. Faktycznie zemsta za ściganie korupcji na szczytach władzy i biznesu, którego przedstawiciele wydatnie – oficjalnie lub nieoficjalnie – wspierali obecnych rządzących w dojściu do władzy.

Nie bez powodu więc projekt likwidacji CBA został ogłoszony w dzień 67. urodzin Donalda Tuska. W ten sposób Tomasz Siemoniak, minister koordynator ds. służb specjalnych, chciał sprawić swojemu pryncypałowi symboliczny prezent i pokazać, że temat dowiezie. Nie jest tajemnicą, że sam Tusk nienawidzi CBA. Służba ta już podczas jego pierwszej kadencji na fotelu szefa rządu o mało nie doprowadziła do jego upadku, wykrywając tzw. aferę hazardową. Z kolei w ostatnich latach doprowadziła do postawienia korupcyjnych zarzutów jego zaufanym ludziom (Sławomirowi Nowakowi czy Włodzimierzowi Karpińskiemu). Teraz nikt już nie odważy się na podobne działania.
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej