Donald Tusk nie wytrzymał. W wieczór przed wyborami prezydenckimi zamieścił wpis, w którym wykorzystał cytat ze Starego Testamentu, aby zaatakować jednego z kandydatów. W reakcji pojawiło się wiele komentarzy. "Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach" - odpowiedział były premier Mateusz Morawiecki.
Profil o nazwie "Refleksje" zniknął z X. Stało się to tego samego dnia, gdy zwrócił uwagę na możliwość posiadania przez polityków KO tego samego materiału, co jedna ze stron zaangażowanych w brudną kampanię na rzecz Rafała Trzaskowskiego. W sprawie chodzi o internetową hejterską aferę, od której politycy obozu rządzącego próbują się odciąć.
"Powinien się wytłumaczyć premier Tusk, bo tak się składa, że ta kampania była w jego politycznym interesie. To, że instytucja publiczna za to odpowiedzialna nie zadziałała na czas, to jest odpowiedzialność rządu" - tak o aferze hejterskiej na finiszu kampanii wyborczej mówił dziś kandydat na prezydenta RP Adrian Zandberg.