Na finiszu kampanii dochodzi do szeregu nadużyć, mających dyskredytować Karola Nawrockiego. O zagrożeniach płynących z działań państwa mówił dziś prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.
Żyjemy w tej chwili w ważnym momencie. Momencie wielkiego zamieszania w sferze informacji, dezinformacji. Mamy do czynienia z różnego rodzaju informacjami i przykrywkami. Jest wielkie zamieszanie, ale z tego wyłania się fragment rzeczywistości, który można określić jako nowy. Nie dlatego, że przedtem w związku wyborami nie było różnych nadużyć. Tym razem to bardzo duża skala, do tej pory raczej niespotykana
- mówił prezes PiS.
- Chodzi mi o to wszystko, co zostało oficjalnie ujawnione przez NASK. Była mowa o tym, że jest trzech kandydatów, którzy są przedmiotem tej akcji. Nie wyjaśniono, że dwóch jest zaciekle atakowanych, jeden zaś wychwalany - wskazał.
Jak mówił, „to sytuacja, w której środki państwowe, a może też zagraniczne, były użyte w sposób nielegalny”. - Poza rejestrem, poza limitami. To zostało użyte, by ukraść Polakom te wybory. By dokonać ogromnej manipulacji - dodał.
I dalej: „to stan, na który chciałem zwrócić uwagę polskim obywatelom. Tym wszystkim, którzy mają prawo wziąć udział w tych wyborach. To też obowiązek, który dziś jest szczególnie wart podkreślenia. Jest rzeczą niezwykle ważną to, kto będzie prezydentem Rzeczypospolitej. Czy to będzie człowiek, który walczy o wartości czy ten, kto zdejmujek krzyże i opiłowuje katolików. Czy to będzie człowiek, który deklaruje, że Polska jest dla niego najważniejsza, czy ten, który sprawy polskie widzi tylko w kontekście innych spraw. To jest ta zupełnie zasadnicza różnica”.
- Czy to ktoś, kto zamknie system i będzie podlegał tej samej osobie, której podlega dzisiaj rząd czy też ktoś, kto będzie ten rząd, póki on będzie istniał, zachęcał do pracy, by Polska się zmieniała, wykorzystywała swoje szanse – porównywał głownych kandydatów do wygrania wyborów prezydenckich.
Konferencja prasowa PiS https://t.co/uhngBrGNIN
— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) May 16, 2025