niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
21 lutego 2017

Na ulicach miast może się pojawić tysiąc elektrycznych pojazdów

Dodano: 17.02.2017 [07:41]
Na ulicach miast może się pojawić tysiąc elektrycznych pojazdów - niezalezna.pl
foto: Tomasz Hamrat/Gazeta Polska
Czeka nas wielka przesiadka z autobusów napędzanych silnikami spalinowymi do e-busów. Polskie gminy już kupują autobusy elektryczne. Jednak prawdziwa rewolucja w komunikacji miejskiej nastąpi dzięki rządowemu Programowi Rozwoju Elektromobilności, który właśnie startuje - pisze dziś "Gazeta Polska Codziennie".

Już 20 lutego br. Ministerstwo Rozwoju i Ministerstwo Energii wraz z Polskim Funduszem Rozwoju, Narodowym Centrum Badań i Rozwoju oraz Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej pod auspicjami Związku Miast Polskich podpiszą listy intencyjne z 36 miastami i gminami, które chcą, by po ich ulicach jeździły polskie e-busy. Obecnie autobusy elektryczne z Polski są popularne głównie za granicą. Pojazd z Bolechowa, Solaris Urbino Electric, zdobył nawet prestiżową nagrodę „Bus of the Year 2017”. Nasze miasta natomiast nadal zatruwają często przestarzałe diesle, które przyczyniają się do powstawania smogu. Mogą to zmienić wspomniany rządowy program oraz zaangażowanie gmin w jego realizację. Dzięki temu na ulicach polskich miast może się pojawić nawet 1000 nieemitujących spalin e-busów.

Co ważne, rząd stawia na polską myśl techniczną. Wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin jest przekonany, że samorządowcy rozumieją potrzebę korzystania z osiągnięć polskiej nauki i równocześnie rozumieją potrzebę dobrze pojętego patriotyzmu gospodarczego. – Do dzisiaj nie mogą pogodzić się z tym, że po torach pomiędzy polskimi miastami przemieszcza się włoski pociąg, podczas gdy mamy równie dobrej jakości polskie pociągi – powiedział Polskiej Agencji Prasowej.

Jak informuje resort nauki, NCBR, które jest agencją wykonawczą tego resortu, wraz z samorządami określi konkretne potrzeby miast dotyczące e-busów, w tym np. maksymalne koszty nowych pojazdów. Następnie wspólnie wystąpią w roli zamawiającego w postępowaniu publicznym, które wyłoni wykonawców projektów. Konsorcja, wśród których mogą znaleźć się zarówno instytucje naukowe, jak i producenci z sektora prywatnego, mogą liczyć nawet na 100 mln zł na realizację badań i budowę prototypu. Nad programem cały czas będzie czuwało NCBR, które wybierze jeden bądź dwa najlepsze projekty do realizacji. 

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie".
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Pierwsze elektryczne w Warszawie to byly TROEYBUSY i tramwaje!

Cieszą takie mądre posunięcia.Tak należy podchodzić do wszelkich dobrze prognozujących wyrobów na duży eksport.Należy starać się zbudować przewagę. Bardzo dobry sposób rozwiązania jakże uciążliwego problemu ze smogiem w Polsce.I tak se myślę że za te nowe piece i kotły to powinna Unia zapłacić !

szabelka

"Cieszą takie mądre posunięcia.Tak należy podchodzić do wszelkich dobrze prognozujących wyrobów na duży eksport.Należy starać się zbudować przewagę. Bardzo dobry sposób rozwiązania jakże uciążliwego problemu ze smogiem w Polsce.I tak se myślę że za te nowe piece i kotły to powinna Unia zapłacić !."

Glupi sie cieszy, madry mysli.

A co kasa z Unii to jak manna spada z nieba?
Najlepsze jest metro!
Pieniadze w Unii to jak liscie rosna na drzewach!

Zdziwilo mnie zakonczenie, gdyz podano wczesniej, ze slemy za
granice juz produkowane, a dla wlasnych potrzeb musimy czekac
,az powstanie prototyp? Chyba, ze te wysylane sa przestarzale
i trzeba nadazac za technologia?

Powietrze będzie czyste. A jaki będzie koszt przejazdu/100km? Akumulatory kosztują i trzeba je wymieniać. Czy entuzjaści czystego powietrza dokonali wyliczeń? Podejrzewam, że nie, bo po co. Pasażer zapłaci.

Otóż to. Czasami odnoszę wrażenie słuchając tych wszystkich politykierów i pseudoekologów, że ktoś im płaci gruby szmal za promowanie pseudo ekologicznych elektryków (patrz - koszty ekonomiczne i środowiskowe utylizacji zużytych akumulatorów).
Pieniądze jakie trzeba zainwestować w wymianę floty autobusów, inwestycje w sieci ładowania itp. lepiej przeznaczyć na budowę i odbudowę sieci trolejbusowych. W perspektywie długoterminowej opłaci się nam to o wiele bardziej niż pchanie się w autobusy stricte akumulatorowe.
Po za tym po za kwestią utylizacji akumulatorów, ludziom usilnie promującym autobusy elektryczne umyka chyba najważniejsza kwestia - ilość energii jakiej teoretycznie będziemy potrzebować do naładowania ogromnej ilości pojazdów.
Polska już w okresach letnich zmaga się z niedoborami prądu... warto wziąć to pod uwagę. Dlatego raz jeszcze powtórzę - autobusy elektryczne tak, ale te z szelkami czyli ni mniej ni więcej, tylko pakować kasę w rozwój sieci trolejbusowych bo to opłaci nam się o wiele bardziej niż drogie autobusy elektryczne i co najważniejsze nie będzie to pożerało tyle prądu to elektryki.

zamiast stawiać na pseudo ekologiczne autobusy elektryczne (patrz utylizacja akumulatorów), lepiej inwestować w rozbudowę sieci trolejbusowych. Nie potrzebują one tyle prądu co ładowanie elektryków.
Czas najwyższy odbudować sieci trolejbusowe tam gdzie jeszcze nie tak dawno temu one funkcjonowały i pomyśleć o budowie kolejnych, tam gdzie ich jeszcze nie ma.

a kto pozwolil na elektryczne autobusy ze sie moga pojawic?

Elektryczne autobusy, tak.. caly rok na swiatlach, przy minus 20 - powodzenia. A prad to z powietrza sie robi ? Chemia z bateri do Afryki ? Wizjonarzy :)

Wytworzenie prądu przez silnik spalinowy w pojezdzie nigdy nie bedzie tak czyste jak wytworzenie je w obrebie elektrowni, chocby i weglowej. Przy "-20" istnieja pompy ciepla i tzw cieplo aktywne. Zasieg na pewno spadnie, ale nie jakos drastycznie.

nie ma się co tak bardzo podniecać , proponuję zapoznać się z danymi co najbardziej powoduje zanieczyszczanie środowiska ,

Panie Sasin. Nie popuścimy Panu metra do Piaseczna przez Konstancin pod lasem kabackim. Cos za cos.

Bardzo dobra informacja. Na linii 222 w Warszawie jeżdżą tylko elektryczne. Ciche i bez zapachowe. Super jazda.

Ladowane sa w nocy... To jak druga elektrownia tzw. szczytowo pompowa.

Rzekomo pierwsze 10 elektrycznych Solarisów ruszyło w Warszawie 07-2015 roku.

Polska myśl technologiczna w dziedzinie pojazdów elektrycznych to słynne meleksy. Autobusy elektryczne istnieją jedynie w planach. O wiele łatwiej byłoby opanować ekologiczną technologię CNG (naturalny skompresowany gaz). No ale gaz jest głównie od ruskich więc brniemy w kolejne szklane domy i bijemy pianę.

Zapominasz o jednej rzeczy - CNG to nic innego jak metan, tyle że w formie skompresowanej.
Ten sam metan możesz nie tyle wydobyć co wytworzyć lokalnie m. in. w biogazowniach.
Nic nie stoi na przeszkodzie (po za brakiem chęci m. in. u rządzących) aby budować na terenie Polski biogazownie z głównym przeznaczeniem na cele transportowe tzn. wyprodukowany przez nie gaz byłby wtłaczany do rurociągów zamiast spalany w turbinach gazowych. Działa to z powodzeniem m. in. w Szwecji

Ten plan ma same plusy. Dużo ważniejsza od redukcji smogu jest gospodarka. Poza rozwojem myśli technologicznej powstanie infastruktura do obsługi elektycznych pojazdów /tankowanie/ i setki nowych miejsc pracy. Pomyśl o europejskich zielonych rynkach zbytu na takie produkty...

A potem, jak ktoś wymyśli lepszy naped, to ta cala infrastruktura i związane z nią działalności z "dnia na dzień" padną i ludzie będą niezadowoleni. A to, ze ktoś wymyśli lepszy naped niż z baterii, to oczywiste. Całe szczęście, ze tyczy się to tylko autobusów (do których akurat pasuje kilkugodzinne ladowanie), no ale gdzies trzeba ekperymentowac. Lepiej na takim wąskim odcinku niż na odcinku osobówek.

Lepszym napędem jest tylko napęd jądrowy, zaś dostosowanie go do potrzeb tak niewielkich i powszechnych urządzeń to pieśń XXII wieku. Zmiany nastąpią jedynie w "baterii" i związane będą zapewne z większym wykorzystaniem energii słonecznej. A tu też mamy pole do popisu - grafen! Czasami czuję, że odpowiadam opłacanym trolom ....

DO WIADOMOŚCI POLAKÓW.
https://www.facebook.com/search/top/?q=Jerzy%20zi%C4%99ba&init=mag_glass&tas=0.6007155364672176&search_first_focus=1487317298735

Najefektywniejszy jest oczywiscie transport szynowy na wydzielonym torowisku (poza drogami dla samochodow). Owszem, budowa troche kosztuje, ale jest on znacznie szybszy i dodatkowo tanszy w eksploatacji niz autobusy "na baterie", ktore to baterie sie zuzywaja. Oczywiscie nikt nie przejmuje sie swinstwami, ktore sa w tych bateriach i ich recyklingiem, bo life-cycle analysis nikogo nie interesuje. Szerokie aleje z torowiskiem tramwajowym maja ten dodatkowy plus, ze sa korytarzem do "wentylacji miasta". No i oczywiscie metro (tez na prad i tez bezkolizyjne), ktore na poczatku XXw. oplacalo sie budowac nawet prywatnym przediebiorcom np. w Londynie, a teraz w Polsce nie oplaca sie nikomu.
Nie mam nic przeciwko producentom e-busow, ale mozna efektywniej wydac pieniadze z podatkow.

To się może sprawdzić wyłącznie w gęsto zaludnionych częściahc dużych miast.A co mieścinami powiatowymi (50-100 tys. mieszkańców) gdzie podstawą komunikacji lokalnej są autobusy klasy midi (8-10 m długości) zabierające na pokład góra 25-30 osób. Tam trawmaj jest niepotrzebny.

Dobra komunikacja powoduje rozrost miast. Ludzie beda sprowadzac sie w miejsca, gdzie beda mogli szybko dotrzec do pracy. Wystarczy 1-2 linie, ktore polacza wiesksze osiedla mieszkaniowe z centrum lub przemyslowa czescia miasta. Oczywiscie kazdy przypadek nalezy rozwazyc indywidualnie, ale kurczowe rzymanie sie autobusow nie jest w ogole postepowe. Przeciez mozna tak zaprojektowac trakcje, zeby jednoczesnie infrastruktura byla odpowiedzialna za oswietlenie okolicy czy cos dodatkowego.
O tym jak w USA producent pojazdow na pompowanych kolach nie lubil elektrycznych tramwajow
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_ameryka%C5%84ski_skandal_tramwajowy
Problem z elektrycznymi pojazdami lezy w ich akumulatorach, a dokladniej w ich recyklingu. Choc jest duza szansa na to, ze w miedzyczasie ktos opracuje metode, jak zuzyte akumulatory tego typu unieszkodliwiac i robic to z zyskiem.

Bardzo słuszna uwaga !Japonia od lat budują szynobusy na wysokościach gdy brak rozwiązań struktury ziemnej i są zachwyceni pomysłem.Technologia prosta lekka i wytrzymała .Widzą w tym ogromny potencjał pomocy likwidacji smogu . Mają swoją niezależną energię i koszty minimalizują . W Polsce na ten szczegół nikt nie zwraca uwagi i ja uważam, że to jest dorażne rozwiązanie i może być pułapką bo jesteśmy uzależnieni . Obecnie Chiny stosują te rozwiązania ! W Polsce jak zwykle działają dorażnie i od du.py strony ! Na chybcika by odnosić sukcesy nic się więcej nie liczy .Popieram każde Twoje słowo .

W Krakowie MPK dalej kupuje badziewia spalinowe i wyją o smogu...

Żeby tylko autobusy MPK zatruwały powietrze w Krakowie! Tam dochodzi jeszcze wszechobecne busiarstwo, który w obliczu antykolejowej polityki województwa znajduje licznych amatorów. Sprintery, tranzity i inne dostawczaki przystosowane do transportu (to bardziej adekwatne określenie niż przewozu) ludzkiego bydła w urągających godności warunkach uganiają się po ulicach Krakowa jak stado szczurów. Jedno z busowisk znajduje się przy dworcu PKP. Prawie jak w Warszawie gdzie na Plac Defilad oczyszczony z KDT przez siepaczy HGW złażą się napływowe lemingi z Rzeszowa czy Chełma, dla których podróż pociągiem to czysta abstrakcja.

Gowin a kiedy zrobisz porządek z komuchami na polskich uczelniach? Kto przegoni leśnych i wojskowych dziadków z uczelnii?
Czegoś tu nie rozumiem, Solaris ma Urbino elektryczne a wy chcecie znaleźć fundusze na budowę prototypu?Fundacje, projekty, inowacje i nic z tego.Tak jest najczęściej.

"Solaris ma Urbino elektryczne a wy chcecie znaleźć fundusze na budowę prototypu?" - Tak, bo po pierwsze: Solaris to firma prywatna, a takie socjalistom śmierdzą, po drugie: trzeba jakoś dać kolesiom pieniądze z podatków.

Jak to ten e-bus przyjedzie do nas na przystanek to kabel jak będzie zwijał? W ogóle to strasznie dużo kabla będzie musiał wozić taki autobus. To już może lepiej trolejbus bo kabla nie trzeba zwijać.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl