Zastępca szefa BOR rezygnuje

/ bor.gov.pl

  

Zastępca szef BOR ds. logistyki płk Jacek Lipski złożył wniosek o odwołanie z zajmowanego stanowisko. Informację na ten temat potwierdziło w oficjalnym komunikacie Biuro Ochrony Rządu.

Z najnowszych ustaleń wynika, że pułkownik Lipski poprosił o oddelegowanie do Straży Granicznej, w której pełnił służbę w biurze prawnym Komendy Głównej w latach 2009 – 2015.

- Płk Jacek Lipski złożył na ręce szef BOR Tomasza Miłkowskiego wniosek o odwołanie z zajmowanego stanowiska. Złożony wniosek nie obejmuje rezygnacji z dalszej służby w BOR. W związku z tym płk. Jacek Lipski nadal pozostanie funkcjonariuszem BOR. Jednocześnie płk. Jacek Lipski poprosił o oddelegowanie do Straży Granicznej, w której pełnił już służbę przez sześć lat - podał w komunikacie BOR.

Lipski z Biurem Ochrony Rządu związany od 1998 r. W latach 2006 – 2007 był zastępcą szefa Biura Ochrony Rządu. Pełnił również służbę w policji, w zakładzie Prawa i Taktyki Kryminalistycznej Centrum Szkolenia Policji w latach 1997-1998 oraz w Straży Granicznej, w Biurze Prawnym Komendy Głównej SG w latach 2009 – 2015).

Do 2015 r. zajmował stanowisko adiunkta na uczelni wyższej. Pełnił również funkcje członka Rady Wydziału Nauk Społecznych i Administracji uczelni oraz członka Senatu uczelni.

Płk Jacek Lipski jest doktorem prawa i radcą prawnym, autorem i współautorem ok. 60 pozycji naukowych, w tym komentarza do ustawy o Biurze Ochrony Rządu. Specjalizuje się w zagadnieniach z zakresu szeroko pojętego prawa administracyjnego ustrojowego, materialnego i formalnego, a w szczególności prawa służb bezpieczeństwa i porządku publicznego.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kierowca wjechał samochodem w tłum. Jest w rękach policji

/ twitter.com/screenshot

  

34-letni Holender, który we wczesnych godzinach rannych potrącił cztery osoby w prowincji Limburgia na południu Holandii, oddał się w ręce policji - poinformowała prokuratura. W wyniku zdarzenia zginęła jedna osoba, a trzy zostały ciężko ranne.

Prokurator Daniela Weymar powiedziała dziennikarzom, że mężczyzna, który uciekł z miejsca wypadku, zgłosił się na policję w Amsterdamie kilka godzin po zdarzeniu i został zatrzymany.

Do potrącenia czterech osób doszło po zakończeniu popularnego festiwalu "Pink Pop". Szacuje się, że w imprezie wzięło udział kilkadziesiąt tysięcy osób.

Nie wiadomo, czy kierowca wjechał w ludzi celowo - poinformowała policja. 

Źródło: niezalezna.pl, pap

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl