Hasztag „Nawalny”
Śmierć Nawalnego to także koniec historii oporu wobec putinowskiej władzy.
Śmierć Nawalnego to także koniec historii oporu wobec putinowskiej władzy.
Putin ma zestaw gotowych punktów służących do atakowania naszego kraju, przy czym posługuje się manipulacjami.
Obrys usuniętej ze ściany ministerstwa Polski Walczącej wydaje się być ponurym pendant do tego wszystkiego, co wyczynia i wyczyniać będzie rząd Donalda Tuska.
Jak się polskim „Moskalom” przeciwstawić? Oto pytanie, na które obóz patriotyczny musi bardzo szybko znaleźć odpowiedź.
W dłuższej perspektywie odczujemy styl nowego rządzenia także w obszarze historii.
Podstawą korzystania z prawa łaski jest kompetencja przyznana prezydentowi bez ograniczeń.
Objawienie, Epifania, Pokłon Trzech Króli – świat świeckiej władzy korzy się w pokłonach przed Zbawicielem. Nie wiadomo, jak długo jeszcze będzie można się cieszyć świętem, bo przecież już na Zachodzie zakazuje się stawiania szopek, czy to w szkołach, czy w innych miejscach, które uznaje się za publiczne.
Wszystko, co obserwowaliśmy w ciągu pierwszych grudniowych dni działania rządu Donalda Tuska, to jedynie uwertura do „symfonii zła”, która zagra w pełni w przyszłym roku.
Żyjemy w świecie symboli. Potrzebujemy nośników pamięci – pomników, muzeów, książek, wystaw, by kształtować coś, co nazywa się naszą zbiorową tożsamością. Pomniki postawione na polach bitew są również – poza swą bezpośrednią funkcją upamiętniającą – zaproszeniem do zdawania sobie pytań, pretekstem do poszukiwań, do pogłębiania wiedzy.
Czasem warto jakąś sytuację obejrzeć sobie „z góry” – zdystansować się i popatrzeć z lotu ptaka w dół, na siebie i na rzeczywistość, która nas otacza. Ten zabieg chłodnego dystansu można stosować i wtedy, gdy chcemy dokonać jakiejś refleksji nad własnym życiem i wówczas, gdy rzecz dotyczy zbiorowości, którą oglądamy z zaangażowanej, własnej perspektywy - pisze Tomasz Łysiak w najnowszym felietonie.