Szwabski western
Prawnik Sadurski grzmiał w studio TVN, że ośmieszyć się mieli adwokaci zatrzymanego wiceministra, a ośmieszył się on sam.
Prawnik Sadurski grzmiał w studio TVN, że ośmieszyć się mieli adwokaci zatrzymanego wiceministra, a ośmieszył się on sam.
Znów pełnić będziemy rolę sąsiada-wasala, któremu sens i cele polityki dyktować będzie Berlin.
O to chodzi w wyrzucaniu bohaterów z wystawy w Gdańsku. Proste – swoimi postawami przeczą oni tezie, że Polacy to podli żydożercy.
Skoro reseciarze są teraz u władzy, nie ma co się dziwić, że zęby ostrzą na tych, którzy ich intencje i czyny ujawnili.
Haniebne jest to wszystko, co działo się (i dzieje nadal) w sprawie polskiej granicy z Białorusią. Śmierć polskiego żołnierza, prawdopodobne próby ukrycia tego faktu przed opinią publiczną tak długo, jak się da, milczenie władz, czy wreszcie sprawa zakucia w kajdanki i oskarżenia żołnierzy, którzy oddali strzały ostrzegawcze w stronę agresywnych migrantów, to razem jest koktail wybuchowy.
Jeśli minister obrony narodowej widzi, że pojawia się widmo powrotu Zjednoczonej Prawicy do władzy, to plecak ucieczkowy przestaje tak dziwić.
6 sierpnia 1944 roku przez okno mieszkania na warszawskiej Ochocie wpadł odłamek. Szrapnel ugodził i ranił Juliusza Kadena-Bandrowskiego – pisarza, legionistę, adiutanta marszałka Józefa Piłsudskiego z doby legionowych bojów. Mijało równo lat trzydzieści od chwili, gdy z krakowskich Oleandrów ruszała bić się o niepodległość strzelecka gromada I Kompanii Kadrowej. Za nią szły kolejne. Trzy dekady później – pokolenie Piłsudczyków, tyle że już dojrzalsze i starsze, musiało znów chwycić za broń. By bić się z Niemcami. By walczyć z Sowietami.
Wyrzucenie z wystawy w Muzeum II Wojny Światowej św. Ojca Maksymiliana Kolbe, rotmistrza Witolda Pileckiego i błogosławionej rodziny Ulmów słusznie zostało napiętnowane przez większość zdrowo-myślących komentatorów. Alarm wszczęty przez prezesa IPN i byłego dyrektora muzeum, dr. Karola Nawrockiego, był początkiem – w sprawie wypowiadali się nie tylko oburzeni historycy, ale też gwiazdy Internetu i popularni komentatorzy (np. Krzysztof Stanowski), czy minister obrony narodowej, wicepremier w rządzie Donalda Tuska, Władysław Kosiniak-Kamysz, który zażądał powrotu usuniętych bohaterów na ekspozycję. Recz w tym jednak, że owo wołanie wicepremiera to klasyczne „wołanie na puszczy” – echo może poniesie gdzieś w pustkowiu, ale rezonansu o większym znaczeniu, jak widać nie odnosi. Piszę to w nadziei, że może jednak jakiś kolejny, mocniejszy ruch wicepremier wykona – np. żądając zmiany dyrekcji placówki.
W końcu zwycięstwo! Polska flaga załopotała na szczycie. Spełniło się… Monte Cassino zdobyte… Radość zwycięstwa mąciła gorzka świadomość wysokich strat. Wśród czerwonych maków porastających górskie polanki na kamieniach zostały ślady polskiej krwi. 80. rocznica bitwy o Monte Cassino to chwila szczególna – powód do dumy, gdyż żołnierz polski pokazał, że o Wolność bić się będzie zacięcie, stając ramię w ramię z przedstawicielami Świata Wolności – za wolność, przeciwko złu totalitaryzmów.