Reseciarze u władzy
Skoro reseciarze są teraz u władzy, nie ma co się dziwić, że zęby ostrzą na tych, którzy ich intencje i czyny ujawnili.
Skoro reseciarze są teraz u władzy, nie ma co się dziwić, że zęby ostrzą na tych, którzy ich intencje i czyny ujawnili.
Haniebne jest to wszystko, co działo się (i dzieje nadal) w sprawie polskiej granicy z Białorusią. Śmierć polskiego żołnierza, prawdopodobne próby ukrycia tego faktu przed opinią publiczną tak długo, jak się da, milczenie władz, czy wreszcie sprawa zakucia w kajdanki i oskarżenia żołnierzy, którzy oddali strzały ostrzegawcze w stronę agresywnych migrantów, to razem jest koktail wybuchowy.
W czasie spotkania sejmowej komisji kultury padło wiele dobrych słów ze strony osób zaangażowanych w sprawę obrony obecności polskich bohaterów na ekspozycji w Muzeum II Wojny Światowej – znakomicie działania nowej dyrekcji podsumował prezes IPN, dr Karol Nawrocki. Sprowadzanie takich emblematów polskich postaw w czasie II wojny światowej, jak rtm. Pilecki, bł. rodzina Ulmów czy św. o. Kolbe do poziomu semantycznego w stylu „Myszka Miki i Superman” (co padło z ust dyr. prof. Rafała Wnuka) to po prostu styl dyskursu nieakceptowalny.
Jak wiadomo, bujanie łódką może powodować katastrofalne skutki, a pomimo tego czasem ktoś łódką buja, wiedziony chęcią uzyskania doraźnych efektów. Gdy się dajmy na to przebywa na tratwie czy szalupie ratunkowej – można bujaniem tak wystraszyć rozbitków, że oddadzą ostatnią konserwę, byle już nie trząść łajbą i dać spokój...
Każda kolejna rocznica majowej konstytucji z roku 1791 przypomina, że od kilku stuleci toczymy ciągłą walkę o kształt i suwerenność polskiego państwa. W walce tej grają zarówno sprzeczne w kierunkach i interesach stronnictwa polskie, wewnętrzne, jak i obce mocarstwa i potęgi. Słynna rycina, na której zobrazowano rozbiory Polski – trzech władców potęg zaborczych (Prus, Austrii i Rosji) dzieli się łupem nad mapą Rzeczypospolitej – ma sens ponadczasowy. Żywioły niemiecki i rosyjski były i są aktywne do dzisiaj na polu wtłaczania kraju nad Wisłą w obszar „peryferiów”, nad którymi uzurpują sobie władzę i wpływy.