Korona cierniowa
Całkiem jakby odżyły czasy Urbana – to on był kreatorem medialnych szyderstw z księży, religii, Kościoła.
Całkiem jakby odżyły czasy Urbana – to on był kreatorem medialnych szyderstw z księży, religii, Kościoła.
Wraz z 80. rocznicą operacji „Market Garden” i bitwy pod Arnhem, w której wzięli udział polscy spadochroniarze, domyka się niejako bitewno-rocznicowa „triada trzech generałów” – Władysława Andersa, Stanisława Maczka i Stanisława Sosabowskiego. Każdy z nich wsławił się walkami na froncie zachodnim, kierując odpowiednio: 2. Korpusem Polskim, 1. Dywizją Pancerną i 1. Brygadą Spadochronową. Dwóch pierwszych generałów cieszyło się sukcesami i zwycięstwami (nawet jeśli ciężko okupionymi), natomiast trzeci z nich musiał przeżyć gorycz udziału w alianckiej porażce. Jednak polskich spadochroniarzy z Brygady pamięta się w okolicach Arnhem czy Driel z największym szacunkiem, jako bohaterów i wyzwolicieli.
Dbałość o kontakt z ludźmi, a przede wszystkim o dotarcie do przyszłych pokoleń, to fundament uprawiania polityki.
Dopiero po 1989 roku powstańcy warszawscy odzyskali należne im, w procesie wychowawczym kolejnych pokoleń, miejsce.
Mógł być polskim hymnem narodowym. Dla wielu Polaków miał i ma nadal rangę „drugiego hymnu”, stając w równym szeregu z „Rotą”. „Marsz Pierwszej Brygady” powstawał w czasie bojów o niepodległość i niósł za sobą znaczenia i treści drogie nie tylko dla pokolenia legionowego, ale także dla całej przedwojennej Polski. Pieśń odwoływała się bowiem do tego, co było najważniejsze: mówiła o rezygnacji z własnych spraw dla dobra ojczyzny, rzuceniu życia „na stos”. Historia jej powstania sięga samych początków czynu legionowego i przenosi nas do roku 1914.
Właściwie w obszarze terminologii prawnej coś takiego, jak „areszt wydobywczy” oficjalnie nie istnieje. Metoda przedłużania aresztów, które z tymczasowego zatrzymania zamieniają się w wielomiesięczne, a nawet wieloletnie – bywa jednak w Polsce czasem stosowana. Jest uznawana wszędzie za antycywilizacyjną metodą wymuszania siłą zeznań czy też przyznania się do winy. Pal sześć dowody – może wsadzony do aresztu człowiek w końcu pęknie, nie wytrzyma i sam się pogrąży?
Nie ma co ukrywać – po decyzji PKW dotyczącej sprawozdania finansowego PiS, a w związku z tym odcięciu subwencji także na najbliższe lata, czeka największą opozycyjną partię trudny czas. Ale też, może się okazać, że będzie, jak w starym powiedzeniu – co nas nie zabije, to nas wzmocni.