Czy warto słuchać muzyki współczesnej?
Trzy koncerty i nieco więcej niż zwykle muzyki współczesnej.
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Trzy koncerty i nieco więcej niż zwykle muzyki współczesnej.
Choć to zaledwie koniec stycznia, a zgodnie z tradycją międzynarodowy festiwal muzyczny „Chopin i jego Europa” odbędzie się w drugiej połowie sierpnia, to Narodowy Instytut Fryderyka Chopina j
W przeddzień święta Trzech Króli w studiu radiowym im. Witolda Lutosławskiego wystąpił zespół Jana Karpiela-Bułecki.
No i dobrnęliśmy do finału. Z jednej strony mamy za sobą kilkutygodniowy maraton pianistyczny. Z drugiej – doczekaliśmy się wreszcie wyników. Mamy zwycięzcę i zwyciężonych.
Nie wiem jeszcze, kto wejdzie do finału XVII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina. Co innego Państwo. W chwili gdy ukazuje się gazeta, wszystko jest już jasne.
Choć konkurs chopinowski trwa w najlepsze i od wczoraj odbywają się przesłuchania drugiego etapu, to mój wewnętrzny imperatyw kategoryczny sprawił, że przedstawię przebieg drugiej części festi
Równocześnie z jubileuszowym festiwalem Wratislavia Cantans i nieco w jego cieniu odbywają się spektakle związane 70. rocznicą powstania Opery Wrocławskiej.
Wróćmy jeszcze do Wrocławia i jubileuszowego festiwalu Wratislavia Cantans.
Mamy we Wrocławiu największy w Polsce budynek przeznaczony w całości do celów muzycznych.
Festiwal „Chopin i jego Europa” już za nami, nadeszła więc pora, aby postarać się ocenić go zarówno pod względem artystycznym, jak i w nieco szerszym kontekście, na tle innych tego typu imprez
Ten być może niezrozumiały w kontekście festiwalu „Chopin i jego Europa” tytuł przyszedł mi na myśl już w trakcie recitalu Ivo Pogorelicia.
Zdeklarowany meloman miota się niczym ryba w sieci pomiędzy kolejnymi, a często jednocześnie odbywającymi się koncertami i transmisjami radiowymi.
Wydarzeniem muzycznym września będzie organizowane przez Narodowe Forum Muzyki „Wratislavia Cantans”. To jedna z najważniejszych imprez cyklicznych tego typu w Europie.
Nie warto jechać latem do Londynu. Co prawda pogoda jest bardziej przyjazna, bo choć ciepło, to nie aż tak gorąco i duszno jak u nas.
W pogodny letni wieczór w radziejowickim namiocie festiwalowym rozpoczął się VII Letni Festiwal im. Jerzego Waldorffa.
„Wilhelm Tell” Gioacchino Rossiniego jest synonimem wielkiej heroicznej opery francuskiej.
To nie przypadek, że „Halka” znalazła się w repertuarze poznańskiego Teatru Wielkiego. Nosi on imię Stanisława Moniuszki i fakt ten do czegoś jednak zobowiązuje.
To dziwne, że rozstanie może wywołać tak pozytywne uczucia. Szczególnie jeśli oznacza rozbrat – krótki, bo krótki – ale z muzyką, która dla prawdziwego melomana stanowi właściwy sens życia.
Piękna pogoda, lato, a zatem nieuchronny koniec sezonu artystycznego w – jak to niezbyt romantycznie się określa – placówkach kulturalnych całej Polski.
Zanim jeszcze opera „Powder Her Face” brytyjskiego kompozytora Thomasa Adèsa pojawiła się na scenie warszawskiego Teatru Wielkiego, w licznych zapowiedziach prasowych wyczytać było można o ska