Autodestrukcyjna kandydatka
Nieco ponad tydzień pozostał do przyspieszonych wyborów prezydenckich w Krakowie. Sporo mówią nam one o tym, jak wygląda kondycja partii Donalda Tuska.
Nieco ponad tydzień pozostał do przyspieszonych wyborów prezydenckich w Krakowie. Sporo mówią nam one o tym, jak wygląda kondycja partii Donalda Tuska.
Polaków dogania smutna rzeczywistość. Ceny paliw na stacjach benzynowych są już rekordowe. Czekają ich także podwyżki rachunków za energię i ciepło. Drożeją usługi publiczne, w tym opłaty za śmieci czy komunikację.
MSWiA zawarło umowę z TVP na 5,42 mln zł. Po co? By rozmawiać o tym, o czym powinny media publiczne bez dodatkowych transferów pieniężnych – o bezpieczeństwie. To jednak kropla w morzu dotacji dla „czystej wody”. TVP, Polskie Radio i PAP utrzymywane w fikcyjnej likwidacji uzyskały już blisko 6 mld zł, odkąd zostały siłowo przejęte.
Jak bardzo rozliczanie skorumpowanych polityków, oligarchów i urzędników pomaga w rozwoju kraju, pokazuje przykład Mołdawii z ostatnich lat. Najbiedniejsze państwo w Europie zamknęło za kratami najpotężniejszych do niedawna ludzi, zatem nad Prutem pojawiły się pieniądze i inwestycje, a zmiany cywilizacyjne widać na pierwszy rzut oka.
Na reklamę i promocję polityczną w listopadowych wyborach do Kongresu USA wydanych zostanie około 11,6 mld dolarów. Pod tym względem tegoroczne midterms zapowiadają się rekordowo.
To niezwykłe, w jak krótkim czasie i w niemal każdej sprawie przebiegliśmy od opowieści o błogim końcu historii do niemal apokaliptycznych wieszczb. Niegdysiejsi piewcy resetu, którzy drukowali i zaczytywali się w „Liście Putina do Polaków”, dziś stoją w pierwszym szeregu „dobrze poinformowanych” panikarzy.
Na Białorusi rodzi się rocznie nawet 300 żubrów, których wielkim entuzjastą – jak donoszą reżimowe media – jest sam Alaksandr Łukaszenka. Miński satrapa najwyraźniej pozazdrościł naturze tej powtarzalności, bo z równą regularnością taśmowo ogłasza kolejne alerty i sprawdziany bojowe swojej armii.
Donaldowi Tuskowi został rok u władzy i on to bardzo dobrze wie. A ma zadanie do wykonania. Musi utrzymać Polskę pod pełną kontrolą Komisji Europejskiej – żeby nie przeszkadzała w trwającej transformacji Unii Europejskiej w państwo federalne rządzone z Brukseli.
Owszem, Donald Trump nie będzie w listopadzie kandydował. A jednak robi wszystko, by Amerykanie głosowali tak, jakby jego nazwisko znalazło się na karcie wyborczej. Stawka jest większa niż tylko liczba miejsc w Kongresie. Jeśli republikanie utrzymają obie izby, prezydent dostanie jeszcze dwa lata na realizację swojego programu. Ale gdy demokraci odbiją choć jedną izbę, druga kadencja Trumpa wejdzie w zupełnie nową fazę.
Pytają znajomi, dlaczego nie jestem „specjalistą”, za to piszę na różne tematy. Nie czekając na odpowiedź, twierdzą: „Przecież na wszystkim się nie znasz”. Odpowiadam, że moja wiedza o życiu jest jak kałuża, wprawdzie płytka, lecz bardzo rozległa. Może dlatego czytający szybciej coś znajdzie dla siebie i łatwiej zweryfikuje, nie będąc „specjalistą”. Spotykam się z najróżniejszymi ocenami, reaguję z dystansem, a z dwojga złego wolę uchodzić za „bandytę” niż za głupka.
Wejście do Akademii Wymiaru Sprawiedliwości miało być nie tylko próbą generalną przed siłowym przejęciem TK. To działanie, w które zaangażowano niewspółmiernie wysokie siły służb, wygląda na komunikat dla najmocniej zaangażowanego emocjonalnie elektoratu.
Sam Altman, szef OpenAI, jednego z wiodących dostawców rozwiązań AI, twierdzi, że wstrzymuje planowaną jeszcze na ten rok emisję akcji (IPO). Powodem mają być kwestie bezpieczeństwa. Altman powiada, że trudno mu zaakceptować 10-procentowe ryzyko eksterminacji całego ludzkiego gatunku przez AI.
Podczas rodzinnego spotkania jeden z jego uczestników, mocno doświadczony przez życie 50-latek, wygłosił bardzo ważną uwagę o szkole: że w ogóle nie uczy samopoznania. A przecież już dla starożytnych Greków realizacja dyrektywy: „poznaj samego siebie”, była jednym ze źródeł mądrości i dobrego życia.
Dawid Kacprzyk znalazł nową pracę. Kilku polityków z pierwszego szeregu Koalicji Obywatelskiej nie musi na razie tego robić. W trwającym starciu rządu z opozycją i prawem, rozgrywającym się wokół Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, pojawiają się kontrowersje wokół instalowanego przez Waldemara Żurka szefa i jego pierwszych decyzji. Nowy ton zaczyna wybrzmiewać w niektórych komentarzach o prof. Barbarze Mróz-Gorgoń. A wszystko, mniej lub bardziej bezpośrednio, łączy jedna, znana od lat zasada polskiej polityki – doktryna Neumanna.
Wojna z Iranem wchodzi w coraz bardziej niebezpieczną fazę. Donald Trump mówi o jej szybkim zakończeniu, ale na razie trudno dostrzec drogę do trwałego pokoju.
Wśród niektórych polskich prawicowych komentatorów pojawiła się nadzieja, że w Hiszpanii rośnie poparcie dla Partii Ludowej (PP – Partido Popular), która ma szansę odebrać władzę socjalistom.
Rząd Donalda Tuska nieraz pokazał, że jak się za coś bierze, to efekty tego działania są odwrotne od zamierzonych. Tym razem zaglądam do szkolnych stołówek, gdzie od 1 września obowiązuje tzw. dieta planetarna.
Załóżmy, że jesteś wyborcą Donalda Tuska (przepraszam za ten nietakt, ale to tylko eksperyment myślowy). Wjeżdżasz na stację benzynową i chcesz zatankować spracowany, spragniony samochód, który jest Twoim narzędziem pracy. A tu bum! Benzyna po ponad 8 zł za litr. O rany! Ale zaraz, zaraz, przecież brzmią Ci jeszcze w uszach słowa Twojego wodza, który przed wyborami w 2023 r. zapewniał Cię i prosił, żebyś mu uwierzył, że litr benzyny będzie kosztował 5,19 zł, jeśli tylko on zacznie rządzić.