Dlatego premier nie ma żadnych hamulców w niszczeniu polskiej demokracji i polskich instytucji – dodatkowo jego elektorat wszystko przyjmie, byle trwały „rozliczenia”. Stąd bezprawna akcja w Akademii Wymiaru Sprawiedliwości ze Sławomirem Cudakiem jako nominatem ministra Waldemara Żurka oraz pchanie Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego, by się rzekomo „bił”. A docelowo, niewykluczone, de facto próba usunięcia Karola Nawrockiego z urzędu prezydenta RP. Każdy, kto uważa się za polskiego patriotę, musi sobie zdać sprawę z tego, co się dzieje i do czego dąży Tusk. Trzeba się szykować na decydujące starcie – i to nawet nie o władzę w Polsce, ale o samo istnienie suwerennego państwa.