Przekonywał przecież: „Naprawdę, uwierzcie mi, byłem premierem, wiem, na czym polegają te mechanizmy. Wystarczy jedna prosta decyzja”. Przekonał, 30 proc. wyborców uwierzyło, więc został premierem. To dlaczego benzyna kosztuje ponad 8 zł za litr, a niekiedy i 9 zł? Może nie podjął tej decyzji, bo nie ma czasu? Chyba że bezczelnie kłamał, byle dorwać się do władzy i oszukać wyborców? Nie, przecież by nie kłamał! Tak czy siak pomocnicy i wielbiciele Tuska ruszyli w sposób zorganizowany i zdyscyplinowany z odsieczą. Wysokie ceny benzyny to wina Donalda Trumpa i Karola Nawrockiego – takie komunikaty płyną z mediów rządowych. Dodałbym jeszcze Jarosława Kaczyńskiego. Czemu Kaczyńskiego? A co to za różnica?