Miliony dolarów od poszczególnych kandydatów i partii popłyną na reklamy telewizyjne, kampanie cyfrowe, sondaże i mobilizowanie wyborców. W polityce pieniądze nie gwarantują zwycięstwa, ale bez nich trudno dziś konkurować na dużą skalę. Rosnące koszty kampanii rodzą pytanie o równość politycznej rywalizacji: czy większy wpływ mają wyborcy, czy ci, którzy mogą finansować przekaz docierający do milionów ludzi? Dwa lata temu na ten sam cel wydano 8,9 mld dolarów. Wybory pokazują więc nie tylko siłę demokracji, lecz także cenę, jaką trzeba zapłacić za udział w niej. Jest ona coraz wyższa i taniej już nie będzie.