Debata w Sejmie wywołała sporo emocji wśród posłów, ale też pokazała podział w opozycyjnych szeregach. "Cieszę się, że znalazła się rozsądna większość, która przekłada rację stanu ponad walkę polityczną" - ocenił Radosław Fogiel (PiS) głosowanie w Sejmie ws. rozporządzenia prezydenta o wprowadzeniu stanu wyjątkowego. Według wiceszefa MON Marcina Ociepy, głosowanie opozycji to błąd i sygnał do Kremla.
"Chodzi o stonowanie, a nie podnoszenie atmosfery, która w ostatnim czasie była znacznie podgrzewana" - tak konieczność wprowadzenia stanu wyjątkowego przy granicy z Białorusią wyjaśniał poseł PiS Zdzisław Sipiera. Przedstawił on stanowisko klubu Prawa i Sprawiedliwości.
Kluby KO, KP-PSL oraz koła Polska 2050 i Polskie Sprawy nie podjęły jeszcze ostatecznych decyzji ws. głosowania nad wnioskiem Lewicy o uchylenie rozporządzenia ws. stanu wyjątkowego. Konfederacja podczas popołudniowej konferencji zapowiedziała, że poprze warunkowo utrzymanie stanu wyjątkowego na granicy.