Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Grodzki wciąż odwleka głosowanie ws. immunitetu. Mróz: To stawia go w bardzo złym świetle

- Myślę, że panu marszałkowi powinno osobiście zależeć, żeby sprawa została rozstrzygnięta przez Senat i albo immunitet zostanie uchylony,, albo nie, jeżeli taka będzie wola senatorów. Natomiast sytuacja w której się przetrzymuje wniosek przez tyle miesięcy w bardzo złym świetle stawia pana marszałka  - powiedział senator PiS Krzysztof Mróz w rozmowie z portalem Niezalezna.pl, pytany o kwestię odwlekanego od 168 dni głosowania ws. immunitetu marszałka Tomasza Grodzkiego.

Autor:

Tomasz Grodzki wciąż unika pociągnięcia go do odpowiedzialności ws. tzw. afery kopertowej. Na portalu Niezalezna.pl zamieściliśmy licznik, który pokazuje, ile dni marszałek Grodzki odwleka głosowanie nad uchyleniem mu immunitetu w Senacie. Obecnie wskazuje on na 168 dni. 

Niespotykana sytuacja 

Zapytaliśmy senatora Prawa i Sprawiedliwości Krzysztofa Mroza o to, czy jego zdaniem w najbliższym czasie sytuacja ulegnie zmianie i wniosek o uchylenie immunitetu trafi do prac w Senacie. 

- Ciężko powiedzieć, czy ta sytuacja ma szansę się zmienić. Jest to sytuacja wyjątkowa, niespotykana i trzeba tę sprawę rozstrzygnąć. Senatorowie powinni móc się na ten temat wypowiedzieć zgodnie z procedurą 

- powiedział polityk.

- Nie wiem dlaczego tyle to trwa. Myślę, że panu marszałkowi powinno osobiście zależeć, żeby sprawa została rozstrzygnięta przez Senat i albo immunitet zostanie uchylony, albo nie, jeżeli taka będzie wola senatorów. Natomiast sytuacja w której się przetrzymuje wniosek przez tyle miesięcy w bardzo złym świetle stawia pana marszałka 

- zaznaczył Krzysztof Mróz. 

Wniosek prokuratury

O uchylenie immunitetu marszałka Senatu zawnioskowała Prokuratura Regionalna w Szczecinie już 22 marca. - Prokuratura zamierza postawić Tomaszowi Grodzkiemu cztery zarzuty przyjęcia korzyści majątkowych – w latach 2006, 2009 i 2012 roku. Jak wynika z ustaleń śledztwa, korzyści majątkowe w postaci pieniędzy w złotówkach i dolarach – w wysokości od 1500 do 7000 zł – lekarz przyjmował w kopertach. W zamian zobowiązywał się do osobistego przeprowadzenia operacji lub ich szybkiego wykonania, a także do zapewnienia dobrej opieki lekarskiej - przekazano wówczas.

 

Autor:

Źródło: Niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane