W poniedziałek Sejm będzie rozpatrywać rozporządzenie prezydenta Andrzeja Dudy o wprowadzeniu stanu wyjątkowego w pasie przygranicznym z Białorusią. Stan wyjątkowy obowiązuje od czwartku. Lewica w piątek złożyła projekt uchwały ws. uchylenia rozporządzenia prezydenta o wprowadzeniu stanu wyjątkowego.
Na konferencji prasowej przed Sejmem szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski zapowiedział, że "klub Lewicy w polskim parlamencie jednogłośnie podjął decyzję, że będzie głosował przeciwko wprowadzeniu stanu wyjątkowego i za uchyleniem rozporządzenia prezydenta wprowadzający ten stan wyjątkowy".
Udaliśmy się na konferencje prasową Lewicy. Pośród parlamentarzystów tego ugrupowania, nie dostrzegliśmy wicemarszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.
- Czy w Lewicy jest jednomyślność ws. wniosku o odrzucenie stanu wyjątkowego? Będziecie mieli państwo 100-procentową frekwencję i 100-procentowy odsetek głosów za wnioskiem?
- zapytaliśmy, poprzedzając to uwagą o braku Czarzastego na konferencji.
Po chwili konsternacji, głos zabrał poseł Krzysztof Gawkowski.
- Na posiedzeniu Sejmu będą wszyscy, którzy mogą być. Wszyscy, którzy będą, zagłosują za uchyleniem niekonstytucyjnego według nas rozporządzenia prezydenta i wprowadzaniu stanu wyjątkowego
- usłyszeliśmy.
Polityk nie wytłumaczył, dlaczego na konferencji zabrakło wicemarszałka Sejmu. Polityk będzie obecny podczas głosowania i zagłosuje, jak większość ugrupowania? Jeśli nie, można się spodziewać dalszego podziału Lewicy.