Magdalena Łysiak
O autorze
Dziennikarz, redaktor. Historia, kultura, włoskie szaleństwo. La vita è breve e l'arte è lunga. Życie jest krótkie, ale sztuka jest wieczna.
Artykuły autora Magdalena Łysiak
Dlaczego piraci przekłuwali uszy?
Moda na przekłuwanie uszu zaczęła być modna w Europie w wiekach nowożytnych, gdzieś w okolicach renesansu. Co ciekawe nie uległy jej tylko kobiety, także panowie (choć nie wszyscy) lubowali się w takich ozdobach decydując się często na drogocenne kamienie zwisające z małżowiny usznej. Co prawda bywało, że ci ostatni spotykali się z ostrą krytyką. W 1577 roku William Harrison, angielski duchowny, w „Opisaniu Anglii Elżbietańskiej”, zanotował: „Niektórzy bezwstydni dworzanie, i śmiali dżentelmeni noszą kolczyki ze złota, kamieni czy pereł w uszach, sądząc, jakoby dzieło boskie można było poprawiać, jednak w ten sposób raczej bezczeszczą, aniżeli przyozdabiają swoją powłokę cielesną”.
Upijanie się było dowodem… szczerości
Z zapisków obcokrajowców podróżujących po terenach I Rzeczypospolitej wyłania się ciekawy wizerunek Polaków – odnajdowali oni w naszych rodakach zarówno wiele cech pozytywnych takich jak gościnność czy, co ciekawe, znajomość języków obcych, ale rzucały się także w oczy gwałtowność charakteru, nadmierne pijaństwo i przewrażliwienie na punkcie honoru.
Kwatera 301 – węgierska Łączka
Rewolucja Węgierska, przyczyny wybuchu, uczestnicy, ofiary, świadkowie, zbrodnie reżimu komunistycznego – o tym można przeczytać w najnowszym Biuletynie IPN. O „węgierskiej Łączce” czyli Kwaterze 301 na budapeszteńskim Cmentarzu Komunalnym pisze Imre Molnár, węgierski historyk, polonista i dyplomata. Autor książek „Zdradzony bohater” i „Ułaskawiony na śmierć”.
Napad na córkę Kazimierza Jagiellończyka
Na beskidzkich górach możnowładcy budowali ufortyfikowane zamki i zameczki. Nie zawsze jednak służyły one do ochrony granic. Ponieważ wiodły tędy liczne szlaki kupieckie i pielgrzymie, niektórzy z wielmożów zaczęli trudnić się napadami i rozbojami. Legenda głosi, że słynnymi rozbójnikami byli bracia Spytko i Włodko Szkrzyńscy herbu Łabędź, właściciele Żywca, Grojca i okolic. Grasowali po gościńcach w połowie XV wieku, pozostając nieuchwytnymi dla wojsk królewskich.