Magdalena Łysiak
O autorze
Dziennikarz, redaktor. Historia, kultura, włoskie szaleństwo. La vita è breve e l'arte è lunga. Życie jest krótkie, ale sztuka jest wieczna.
Artykuły autora Magdalena Łysiak
IPN odtwarza zniszczone przez SB dokumenty
Katowickie Archiwum IPN przez 15 lat odtwarzało manualnie dokumenty zniszczone przez Służbę Bezpieczeństwa. Te podniszczone dokumenty wyglądają jak puzzle, które trzeba złożyć, aby opowiedzieć pewną historię. To unikatowy projekt, wyjątkowy w skali całego kraju (…) praca historyków i archiwistów wymaga głębokiej skrupulatności i cierpliwości. (…) To benedyktyńska praca – mówił prezes IPN dr Karol Nawrocki, podsumowując prace katowickiego Archiwum IPN.
Od baby kuchennej do kuchmistrza
Niełatwo było w dawnej Polsce o dobrego kucharza – o czym donoszą autorzy pamiętników i wspomnień. Kiedy już wiadomo było, że ktoś ma u siebie na służbie mistrza kuchni, to często inni, szczególnie jakąś uroczystość rodzinną mający, wypożyczali owe „cudo”, nierzadko za wysoką odpłatą. Taka na przykład kasztelanowa kijowska Jadwiga z Jabłonowskich Woroniczowa zapłaciła 1326 złotych polskich za wynajęcie kucharzy, piekarzy, pasztetników i niższej służby kuchennej – „młodzianów od czterodniowy na pogrzeb roboty”. Za samego tylko cukiernika musiała wydać dodatkowo 1260 złotych!
Życie i dziedzictwo Jánosa Esterházy’ego
Ten film przyciągnął wielu widzów, bowiem jest historią bohatera, który żył na pograniczu kultur, a za wolność i pojednanie oddał życie w komunistycznych katowniach. Mowa o Jánosu Esterházym, człowieku dwóch narodów, polityku i przywódcy mniejszości węgierskiej na terenach dzisiejszej Słowacji. Jego matką była Elżbieta Tarnowska, która zaszczepiła mu silnego ducha wiary. Z kolei ojciec, mimo iż szybko osierocił syna, pozostawił mu najlepsze co mógł z węgierskiego dziedzictwa. W telewizji węgierskiej film o Esterházym ma trzy części, których tytuły to: „Na drodze krzyżowej”, „Złożenie ofiary”, „Trzeciego dnia”. Na Festiwalu NNW po projekcji rozmawiali reżyser Dezsö Zsigmond, producent Csanyi János, prof. Molnár Imre, o. Paweł Cebula OFM Cov. Spotkanie poprowadził red. Tomasz Łysiak, pisarz i scenarzysta.
Polacy na weneckim karnawale
„Delicyje ziemi włoskiej” przyciągały do siebie I Rzeczpospolita, która jeździła do Włoch namiętnie i z różnych powodów przez stulecia. Studenci ruszali po wiedzę na słynnym uniwersytecie padewskim, pielgrzymi odwiedzali Rzym, dyplomaci spędzali czas na dworze Sforzy w Mediolanie czy u weneckich dożów. W XVII wieku to właśnie Wenecja szczególnie spodobała się naszym przodkom, którzy zauroczeni byli nie tylko malowniczością położenia, ale i niezależnością oraz ustrojem Serenissimy.