- Roman Giertych jest bardzo kreatywnym prawnikiem, wymyśla różne koncepcje. Nie chce się też zgodzić wewnętrznie, w duchu z wynikiem wyborów, który jest. On może na Twiterze pisać, ja odpowiadam za państwo - oświadczył marszałek Sejmu Szymon Hołownia. Polityk odniósł się w ten sposób do kolejnych propozycji posła KO.
Oskarżony o pedofilię aktywista Robert K. usłyszał w 2022 r. wyrok skazujący go na 2,5 roku więzienia. Od kilku miesięcy jest na wolności, wziął zatem udział w wyborach prezydenckich, czym pochwalił się w mediach społecznościowych. W jednym z komentarzy przyznał, że głosował na Rafała Trzaskowskiego. "Nie wybierając Trzaskowskiego, Polska straciła szansę na sprawny zarząd państwem w najbliższych latach" - napisał już po ogłoszeniu wyników. Podmioty związane z Robertem K. w latach 2018-2022 dostały one od miasta Warszawy prawie 400 tys. zł.
W podważającej zaufanie do fundamentów państwa akcji kwestionowania wyników wyborów, realizującej się pod "patronatem" Donalda Tuska, pojawi się także element "uliczny". Na piątek zaplanowana jest manifestacja pod Sądem Najwyższym, a do udziału w niej zachęca m.in. Mateusz Kijowski, były lider Komitetu Obrony Demokracji.