afera KPO
Wydatki KPO na HoReCa już skontrolowane. Uruchomiono nabór bez mechanizmu kontroli krzyżowych
Ministerstwo Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz i rząd zapowiedziały w zeszłym tygodniu kontrolę umów z KPO na branżę HoReCa, po tym jak światło dzienne ujrzały absurdalne dotacje np. na zakup jachtów. To zagrywka PR-owa. Kontrole u operatorów już się odbyły – ostatnie w czerwcu 2025 roku - i nie wykazały nieprawidłowości. Odbyła się też kontrola PARP – i tu wyszedł dramat – część środków mogła być przyznana bez sprawnego mechanizmu kontroli krzyżowych.
Łamanie prawa przy KPO? Według Tuska to "insynuacje". Winę za wybuch afery kolejny raz zrzucił na PiS
Premier Donald Tusk oświadczył, że w kwestii wydatkowania funduszy z KPO "wyklucza insynuacje o łamaniu prawa, korupcji czy łamaniu procedur", ponieważ w jego opinii "nie ma takich sytuacji". Oświadczył też, że "to, co budzi taki niesmak, irytację, złość, to jest niemądry system skonstruowany naprawdę przez naszych poprzedników".
Tusk dziś: Pieniądze z KPO były beztrosko wydawane. Pełczyńska-Nałęcz rok temu: One nie zostaną przepalone
My te pieniądze dobrze zainwestujemy. Mamy na to pomysł. One nie zostaną przepalone, po prostu pójdą w dym. Tylko zostaną włożone w takie rzeczy, że z każdej zainwestowanej złotówki za jakiś czas będą dwa złote, albo trzy złote - mówiła w maju 2024 roku minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Z pięknych planów nic nie wyszło, skoro trochę ponad rok później premier Tusk ocenia, że Polacy są "słusznie wkurzeni", że pieniądze z Krajowego Programu Odbudowy były beztrosko wydawane.