Po potężnej fali krytyki Donald Tusk urządził przedstawienie i na wtorkowym posiedzeniu rządu domagał się od Pełczyńskiej-Nałęcz wyjaśnień.
Na konferencji po obradach Rady Ministrów jej rzecznik Adam Szłapka stwierdził:
„Wszystkie sprawy zostaną dokładnie skontrolowanie. W połowie września będą wyniki wszystkich kontrolii”.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz także zwołała konferencję prasową. Minister funduszy i polityki regionalnej zapowiedziała, że rząd wstrzyma wypłatę środków dla branży HoReCa do czasu zbadania umów i uznania ich za zgodne z programem.
Pozwoliła sobie na krytykę internautów, którzy ujawnili wątpliwy proceder. Później w mediach udowadniała, pytana o handel spółkami "przygotowanymi pod dotację HoReCa", że „To jest wsparcie nie dla ludzi konkretnych, tylko dla branży. W związku z tym historia właścicielska - z punktu widzenia ekspertów oceniających projekty - nie jest ważna”. Czy takie wyjaśnienia będą przekonujące i oczyszczą Pełczyńską-Nałęcz? Wątpliwe.
Ultimatum i badania
Według mojej wiedzy minister może nie doczekać wyników kontroli pod koniec września. Jeżeli odbiór jej działań i wypowiedzi będzie skrajnie niekorzystny, są bardzo marne szanse, aby zachowała posadę. Zresztą takie ultimatum dostała właśnie od rządu. Zdecyduje też skala nadużyć, o której będziemy wiedzieli niedługo, na pewno przed wrześniem
– powiedziała portalowi osoba, z kierownictwa resortu.
Aby ocena odbioru społecznego była „wymierna”, mają być zamówione specjalne badania opinii publicznej.