Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polska

Rząd Tuska zluzował kryteria w programie KPO dla HoReCa. "Ciekawe, czy wiedziała o tym Komisja Europejska"

- Ten rząd miał wszystkie narzędzia, żeby przygotować taki program, który nie byłby narażony na śmieszność i mógłby uczciwie rozdysponować środki. Ciekawa rzecz - Komisja Europejska monitorowała postępy w tym programie. Jestem ciekaw, czy miała informację od ministerstwa o poszerzeniu kryteriów do 20% spadku obrotów w ramach programu wsparcia dla branży HoReCa. Jeżeli nie – nie wiem, jak resort się z tego wytłumaczy - mówi w rozmowie z portalem niezalezna.pl Grzegorz Puda, w latach 2021-2023 minister funduszy i polityki regionalnej.

Zapytaliśmy dlaczego kontroli wydatków HoRECa nie było wcześniej, a jeżeli były – nic nie wykazały.

Reklama

Obserwuj nas w Google News. Kliknij w link i zaznacz gwiazdkę

„Program był ogłoszony w kwietniu 2024 roku, po objęciu władzy przez rząd Donalda Tuska. Ktoś powinien sprawować stały nadzór, stały monitoring nad sposobem wykorzystania tych środków. Odwołana niedawno prezes PARP w ramach swojego oświadczenia przekazała informację o tym, że ministerstwo miało wiedzę na temat tych nieprawidłowości już dużo wcześniej. W związku z tym pytanie, dlaczego ministerstwo, kiedy miało tą wiedzę, kiedy pozyskali informację, że dochodzi do nieprawidłowości, już wtedy nie zgłosiło sprawy do prokuratury? Może chodziło o to, aby spróbować zamieścić tą sprawę pod dywan i liczenie, że nikt się nie dowie. To jest tak dużego rzędu nieprawidłowość, tego rzędu skala, że z pewnością to i tak by wypłynęło”

– powiedział.

Były minister skomentował również niedawną dymisję szefowej PARP.  

„Powodem odwołania było pewnie co innego, a teraz próbuje się na ostatnią szefową PARP zrzucić winę za nieprawidłowości. Przypomnę, że wcześniej pełniącą obowiązki PARP-u była Joanna Zembaczyńska-Świątek. To była osoba, która w momencie, kiedy wnioski były zbierane, były ustalane kryteria, mogła zapobiec tej sytuacji

– powiedział.

Decyzją minister, pełniącą obowiązki prezesa PARP Joanna Zembaczyńska-Świątek została w styczniu 2024 roku. Odwołana niedawno Katarzyna Duber-Stachurska objęła stanowisko prezesa Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) w maju 2024 roku.

Zwrócił uwagę na jeszcze jeden aspekt odwołania Duber-Stachurskiej:

„Jeżeli jej odwołanie – jak deklaruje resort – było związane z jego wiedzą o nieprawidłowościach i nadużyciach, powinno od razu zgłosić sprawę do prokuratury. Chyba, że nie miało tej wiedzy i powód odwołania prezesa PARP był zupełnie inny”

Puda odniósł się do zarzutów polityków koalicji 13 grudnia, że to rząd PiS jest odpowiedzialny za obecny sposób dysponowania środkami z KPO.

Prawda jest taka, że oddaliśmy władzę w momencie gdy program nie był uruchomiony. Nie miał określonych warunków i kryteriów. Konkurs był ogłoszony w kwietniu 2024 roku. Ten rząd miał wszystkie narzędzia, żeby przygotować taki program, który nie byłby narażony na śmieszność i mógłby uczciwie rozdysponować środki. Ciekawa rzecz - Komisja Europejska monitorowała postępy w tym programie. Jestem ciekaw, czy miała informację od ministerstwa o poszerzeniu kryteriów do 20% spadku obrotów w ramach programu wsparcia dla branży HoReCa. Jeżeli nie – nie wiem, jak resort się z tego wytłumaczy” – powiedział Puda.

Źródło: niezalezna.pl
Reklama