Ostatnie dni zdominowały informacje o przedsiębiorcach z branży gastronomicznej, hotelarskiej i cateringowej (HoReCa) zakwalifikowanych do uzyskania środków z KPO. Niektóre projekty wzbudziły kontrowersje, ponieważ właściciele wnioskowali o środki na jachty, domki letniskowe czy solaria. Okazuje się, że po zmianach wprowadzonych przez ministerstwo, kierowane przez Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz, o te środki mogli i skutecznie się ubiegali przedsiębiorcy spoza tej branży, których podstawową działalnością były np. pożyczki, finanse czy transport.
Jak dowiedział się portal niezalezna.pl, dymisja Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz jest „warunkowo zawieszona”. Szefowa Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej może stracić stanowisko już we wrześniu, jeżeli jej wyjaśnienia nie przekonają opinii publicznej.
Sprawą interesuje się Prokuratura Europejska
Co więcej - Prokuratura Europejska (EPPO) zdecydowała o wszczęciu śledztwa w sprawie wykorzystania pieniędzy z polskiego KPO w sektorze HoReCa, czyli branży turystycznej i gastronomicznej, o czym poinformowała w czwartek rzeczniczka EPPO Tine Hollevoet.
Buda: widzicie co się dzieje?
Waldemar Buda, eurodeputowany PiS zamieścił w mediach społecznościowych nagranie, w którym nawiązuje do głośnej afery KPO. Jednak - mówi na nim o intencjach obozu rządzącego. Stała taktyka, czyli zamieść sprawę pod dywan?
Widzicie co się dzieje? Będą kontrolować, sprawdź, weryfikować. Ale... czy chociaż jeden członek Platformy Obywatelskiej powiedział, że odda te pieniądze? Za żonę, za znajomych, za kolesi? Nie. Oni nie zamierzają tego oddać. Oni mają nadzieję, że wy o tym zapomnicie. Przeciągną tę sprawę. Zobaczycie.
– alarmuje polityk.