Afera KPO, którą opisujemy szeroko na portalu niezalezna.pl, dotyczy skandalu związanego z rozdysponowaniem środków z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) przeznaczonych dla branży hotelarsko-gastronomicznej (HoReCa), które miały wspierać przedsiębiorstwa dotknięte pandemią COVID-19. Po publikacji interaktywnej mapy projektów na stronie kpo.gov.pl internauci ujawnili, że fundusze, pochodzące z unijnej puli 254 mld zł, trafiały na projekty budzące wątpliwości, takie jak zakup jachtów, saun, solariów w pizzeriach czy wyposażenie luksusowych hoteli, zamiast na realne wsparcie poszkodowanych firm.
Skandal wywołały m.in. przypadki przyznawania dotacji także firmom spoza branży HoReCa, powiązanym z politykami Platformy Obywatelskiej, Polski 2050 i Polskiego Stronnictwa Ludowego, oraz proceder handlu spółkami, które spełniały kryteria strat pandemicznych, co sugeruje systemowe nadużycia. Sprawa już określana jest jedną z największych afer III RP a coraz częściej słyszane są żądania dymisji minister Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz (Polska 2050), odpowiedzialnej za dystrybucję środków.
Nic dziwnego, że afera spowodowała panikę wśród rządzących. "Pożar z KPO trzeba było próbować gasić" - napisał na Twitterze dziennikarz śledczy Telewizji Republika Marcin Dobski, ujawniając, że pod koniec tygodnia miało dojść do tajnego spotkania premiera Donalda Tuska z dziennikarzami, w tej sprawie.
Bodajże w czwartek odbyło się kolejne spotkanie D. Tuska i kierownictwa rządu z zaprzyjaźnionymi dziennikarzami. m.in. Dziubkiem, który potem pisze, że administracja Trumpa zabiegała o poparcie jego kandydatury do pokojowej Nagrody Nobla. Taki mamy klimat.
– napisał Dobski.
Bodajże w czwartek odbyło się kolejne spotkanie D. Tuska i kierownictwa rządu z zaprzyjaźnionymi dziennikarzami. https://t.co/QhijS6QQC0. Dziubkiem, który potem pisze, że administracja Trumpa zabiegała o poparcie jego kandydatury do pokojowej Nagrody Nobla.
— Marcin Dobski (@szachmad) August 16, 2025
Taki mamy klimat. pic.twitter.com/Fw16Votbo5
Przypomniał też, że w grudniu 2022 roku Tusk już spotykał się w tajemnicy z zaprzyjaźnionymi dziennikarzami, kiedy potrzebne mu było uderzanie w rząd Prawa i Sprawiedliwości. Wówczas chodziło m.in. o Andrzeja Stankiewicza (zastępca redaktora naczelnego Onetu), Karolinę Lewicką (TOK FM) czy Dominikę Długosz (Newsweek Polska).