O kilku wątkach tego skandalu pisaliśmy wczoraj. Zreasumujmy. Po zmianach wprowadzonych przez Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalne o te środki mogli i skutecznie się ubiegali przedsiębiorcy spoza tej branży hotelarsko – gastronomicznej, których podstawową działalnością były np. pożyczki, finanse czy transport.
Celem finansowym programu, co do dzisiaj widnieje na stronach resortu, a także Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości jest „wsparcie działań inwestycyjnych realizowanych przez mikro przedsiębiorców, małych lub średnich, prowadzących działalność w sektorze HoReCa, turystyka, kultura, dotkniętych pandemią COVID-19 w Polsce”.
O pomoc mogły ubiegać się przedsiębiorstwa, prowadzące działalność w ramach wskazanej w regulaminie konkursu Polskiej Klasyfikacji Działalności (PKD), które w latach 2020 – 2021 odnotowały spadek obrotów o co najmniej 30 proc., liczonych rok do roku. Później w sierpniu 2024 roku ministerstwo zmieniło tę kwotę na 20 proc.
Ministerstwo Pełczyńskiej – Nałęcz w sierpniu 2024 roku i PARP, po cichu – bez komunikacji na stronach KPO - zmieniło także inną zasadę. Niezależna.pl dowiedziała się o sprawie po rozmowach z kilkoma przedstawicielami operatorów środków z KPO dla branży HoReCa z całego kraju, którzy odpowiadali za podpisywanie umów z przedsiębiorcami.
W pierwotnych kryteriach, na podstawie których początkowo działaliśmy, było tak: HoReCa, kultura i turystyka miała być przeważającym kodem PKD spółki w prowadzonej działalności. Czyli te branże, które rzeczywiście ucierpiały w czasie COVID-u. Ministerstwo poluzowało te kryteria. HoReCA nie musi być już głównym PKD. To spowodowało, że przyznawaliśmy dotacje na przykład firmie pożyczkowej, udzielającej kredytów, czy wynajmującej samochody, które gdzieś na odległym miejscu miały wpisane w PKD turystykę
–– powiedział nam przedstawiciel władz jednego z operatorów KPO.
Potwierdziliśmy tę wiedzę u innych operatorów.
Musimy uznawać te wnioski. Takie były nowe kryteria. Przedsiębiorca nie musiał już realnie prowadzić działalności w sektorze HoReCa. Musiał już jedynie wykazać to we wpisie PKD. Z tego co pamiętam zaczęliśmy stosować nowe zasady w drugiej połowie 2024 roku. Zostały nam przedstawione i przekazane przez PARP – poinformował jeden z nich.
Brak kontroli przychodów
W czwartek dotarliśmy do kolejnej informacji. Operatorzy, po korekcie ministerstwa, i PARP nie sprawdzali w żaden sposób, czy beneficjent kiedykolwiek czerpał jakiekolwiek zyski z działalności hotelarsko – turystycznej.
Nie sprawdzaliśmy czy naprawdę była prowadzona działalność w branży. Nie kontrolowaliśmy, czy beneficjenci realnie uzyskiwali przychody z dodatkowej działalności w ramach HoReCA. Sprawdzaliśmy tylko czy ta branża była wpisana w PKD. Takie były instrukcje i ściśle się ich trzymaliśmy
– poinformował portal jeden z informatorów.
Doprowadziło to do kuriozalnych sytuacji. Firma świadcząca usługi wyłącznie w zakresie prac remontowo – budowlanych, która zamknęła rok 2024 ze sporym zyskiem, miała wpisane w PKD branżę HoReCA, ale się nią nie zajmowała. Mimo to otrzymała około 500 tys. dotacji z KPO na dzierżawę domków letniskowych.
PKD, czyli Polska Klasyfikacja Działalności, to systematyczny podział rodzajów działalności gospodarczej, stosowany w Polsce. Jest to narzędzie, które porządkuje i ujednolica klasyfikację działalności gospodarczych w kraju, ułatwiając identyfikację i analizę różnych sektorów gospodarki. Każda firma musi posiadać co najmniej jeden kod PKD, który najlepiej opisuje jej główną działalność. W przypadku wielu firm jest ich kilka i niekoniecznie prowadzą tę działalność na co dzień.
Wysłaliśmy pytania do ministerstwa. Próbowaliśmy się wielokrotnie skontaktować w tej sprawie telefonicznie. Póki co, bez skutku.