– Prokuratura ma twardy orzech do zgryzienia, bo choć umorzyła postępowanie w wątku Giertycha, to 11 osób ma zarzuty. I teraz musi wybrać: czy kontynuować śledztwo, oskarżyć podejrzanych i czekać na finał sądowy, czy umorzyć sprawę – mówi „Gazecie Polskiej” dziennikarz Leszek Kraskowski, który odsłania kulisy afery w spółce deweloperskiej Polnord i opisuje rolę Romana Giertycha w umorzonym śledztwie.
Tłumacz języka migowego miał już najwidoczniej dosyć wypowiedzi marszałka Szymona Hołowni na spotkaniu z wyborcami w Częstochowie. W pewnym momencie transmitowanego przemówienia tłumacz zdecydował się nie kontynuować swojej pracy i... ze zniechęceniem machnął ręką.