Magdalena Ch. była z Rubcowem w rosyjskiej bazie wojskowej Czytaj więcej w GP!

Zgromadzenie Narodowe. Duda: Wolny świat ma dziś twarz prezydenta Wołodymyra Zełenskiego

Prezydent RP Andrzej Duda podczas orędzia w trakcie Zgromadzenia Narodowego mówił o polsko-amerykańskiej współpracy w ramach NATO. - Wschodnia flanka NATO została wzmocniona, a wojska USA pojawiły się w naszej ojczyźnie. To oczywisty znak tego, że nie jesteśmy już sowiecką strefą wpływów i wierzę głęboko, że nigdy w niej nie będziemy - powiedział Duda, co spotkało się z brawami.

Zgromadzeniu posłów i senatorów przewodniczy marszałek Sejmu Elżbieta Witek, a współprzewodniczy - marszałek Senatu Tomasz Grodzki. W zgromadzeniu uczestniczą także m.in. byli prezydenci Aleksander Kwaśniewski oraz Bronisław Komorowski, b. premierzy: Jerzy Buzek, Kazimierz Marcinkiewicz, Donald Tusk, Waldemar Pawlak, b. marszałek Sejmu Marek Jurek, b. szef MSZ Radosław Sikorski, prezes TK Julia Przyłębska, metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz, metropolita gnieźnieński abp Wojciech Polak. Jest także premier Mateusz Morawiecki oraz ministrowie jego rządu.

Na rozpoczęcie obrad odegrano hymny Polski i NATO, gdyż zgromadzenie odbywa się z okazji 23. rocznicy przystąpienia Polski do NATO.

- Pamiętajmy, że idea przyjęcia Polski do NATO nie spotkała się od razu z powszechnym poparciem na Zachodzie. Dlatego ważne było wsparcie Stanów Zjednoczonych - mówił Andrzej Duda w orędziu, podkreślając, że rozmowy o wstąpieniu Polski do NATO rozpoczęły się za rządów George'a Busha Sr., a zakończyły się podczas rządów Billa Clintona.

Suwerenna Polska będzie zawsze domem wolności i demokracji. My będziemy wszystkimi siłami tego domu bronić

Prezydent Duda przywołał również postać gen. Ryszarda Kuklińskiego, zaznaczając, że mógł nadać mu stopień generalski. Dodał, że mocno zaangażowany w ten proces był minister Antoni Macierewicz. Duda mówił też o Janie Nowaku-Jeziorańskim i Zbigniewie Brzezińskim, którzy intensywnie zabiegali o wstąpienie Polski do NATO.

- Jakże symboliczny jest fakt, że dziś w momencie poważnego zagrożenia bezpieczeństwa, ambasadorem RP w Polsce jest syn Zbigniewa Brzezińskiego, pan Mark Brzeziński

- wspomniał, dziękując mu za obecność.

- Polska jest bezpieczna - mówił dalej Andrzej Duda. - Wielokrotnie udowadnialiśmy, że można na nas liczyć, walcząc ramię w ramię z żołnierzami amerykańskimi w Iraku czy Afganistanie. Bezpieczeństwo zapewnia się siłą sojuszy, ale też siłą własnej armii. Dlatego umacniamy naszą armię, odbudowujemy ją. Obecna sytuacja wymaga zwiększonych wysiłków, dlatego w parlamencie trwają prace nad ustawą o obronie ojczyzny - podkreślił

Polska armia musi być nie tylko liczniejsza, ale też doskonale uzbrojona i wyposażona. Rozmawiałem o tym ostatnio z panem prezydentem Joe Bidenem oraz z panią wiceprezydent Kamalą Harris. Współpraca z USA nigdy nie była tak dobra, jak jest dzisiaj. Wschodnia flanka NATO została wzmocniona, a wojska USA pojawiły się w naszej ojczyźnie. To oczywisty znak tego, że nie jesteśmy już sowiecką strefą wpływów i wierzę głęboko, że nigdy w niej nie będziemy.

Prezydent RP dodał, że współpraca jest dobra, niezależnie od tego, kto rządzi USA. Wspominał decyzje podjęte za rządów Baracka Obamy, Donalda Trumpa czy Joe Bidena. Mówił o "Bukaresztańskiej Dziewiątce" czy Trójmorzu - ważnych inicjatywach składających się na architekturę bezpieczeństwa. - Każdy z nich jest niesłychanie istotny - podkreślił Duda. 

Nie czas na gorzką satysfakcję

- 24 lutego obudziliśmy się w innym świecie. Wiele tez zostało brutalnie obalonych. Mówiono, że Sojusz Północnoatlantycki stracił rację bytu. Okazało się, że to nieprawda. To my, Polacy mieliśmy rację, ostrzegając przed rosyjskim imperializmem. Przed uzależnieniem się od rosyjskich surowców, przed ograniczaniem roli USA w Europie. Nie czas jednak na gorzką sytuację i triumfalizm. Najważniejsza jest jedność, jedność i jeszcze raz jedność. Dla Polski równie ważna jest obecność w NATO, jak i w Unii Europejskiej. To fundament naszego bezpieczeństwa, polska racja stanu. Doskonale rozumiał to prezydent Lech Kaczyński, dlatego zabiegał o to również dla państw naszego regionu. Wszyscy pamiętamy, jak walczył o to, by Gruzja i Ukraina otrzymały prawo członkostwa w NATO i UE

- powiedział Duda, dodając, że gdyby posłuchano prezydenta Kaczyńskiego, Ukraina byłaby w NATO i najprawdopodobniej nie doszłoby do agresji w 2014 roku i obecnie.

Wolny świat ma dziś twarz prezydenta Wołodymyra Zełenskiego - podkreślił Andrzej Duda. - Wierzę, że zwycięży. To oni, Ukraińcy, muszą mieć prawo do decyzji czy chcą czy nie chcą być części Sojuszu. Nikt nie ma prawa podjąć tej decyzji za nich. Nie ma i nigdy nie będzie naszej zgody na nową Jałtę!

Prezydent stwierdził, że Putin chce przywrócić bieg historii, powrócić do czasu Związku Sowieckiego i podzielić Europę na strefę wpływów. - Odpowiedzią na wielkie zło stało się wielkie dobro. U nas Polacy otworzyli swoje serca. Chylę czoła przed milionami naszych rodaków, którzy każdego dnia odpowiadają dobrem na zło - zaznaczył.

 



Źródło: niezalezna.pl

#Ukraina #Andrzej Duda

Michał Kowalczyk